poniedziałek, 9 października 2017

Ariowie autochtonami Doliny Indusu w Indii

Obalanie błędnej teorii o aryjskiej inwazji której nie było 


Nieudaczna pseudonaukowa hipoteza szumnie zwana "teorią o migracji Ariów do Indii" jest prymitywnym antynaukowym oszustwem, matactwem i mistyfikacją dokonaną w XIX wieku przez brytyjskich oraz niemieckich pseudonaukowców i rozpowszechnioną przez germańskich nazistów już w XX wieku. Lud wedyjski opisywany w Rygwedzie, naród Aryjski, zasiedla Indie przynajmniej od 6 tysięcy lat, mając z Indii i Pakistanie (Dolina Indusu u Saraswati oraz w Himalajach) ciągłość kulturowo historyczną sięgającą przynajmniej 4 tysięcy lat p.e.ch., a ciągłość genetyczną nawet 18 tysięcy lat. W Rygwedzie napisano: Praja arya jyotiragrah - dzieci Arya (आर्य) prowadzone są przez światło (RV.VII.33.17), co oznacza, że duchowo i fizycznie Arjami są ci, którzy prowadzeni są przez mistyczne Światło. Cywilizacja Doliny Sindhu-Sarasvati była prastarą autochtoniczną cywilizacją wedyjską. 

Haplogrupa R1a1a - wedyjskie geny indyjskich Ariów

Pseudonaukowe bredzenia o rzekomej aryjskiej inwazji do Indii powstało w dniu 10 kwietnia 1866 roku na posiedzeniu Brytyjskiego Królewskiego Stowarzyszenia Azjatyckiego w Londynie. Hipoteza ta, nie posiadająca dowodów ani nawet przesłanek na jej poparcie, była politycznym oszustwem potrzebnym brytyjskiemu okupantowi faszystowskiemu do utrzymywania jego germańskiej kontroli nad Indiami, a tzw. ciemny lud Indii miał wierzyć, że Anglicy to potomkowie dawnych Ariów z Europy, którzy ponownie przybyli do Indii jako rasa białych panów. Niestety, ciemny lud słabo wykształcony "kupował" te brednie, aż do wyzwolenia Indii, potem przestał wierzyć w kłamliwe doktryny okupanta brytyjskiego. Głupi wymysł Anglików zawładnął później umysłem niemieckiego szaleńca, katolickiego ministranta Adolfa Hitlera dążącego do supremacji germańskiej rasy. Współczesne, prowadzone na szeroką skalę badania genetyczne w Indii pokazują, że nie ma tam żadnych znaczących zewnętrznych wpływów genetycznych w okresie ostatnich 10 do 15 tysięcy lat, zatem żadnej znaczącej inwazji z zewnątrz nie było od czasów pradawnych! 

Max Müller przyznał się do czysto domyślnej czy raczej wymyślnej natury chronologii wedyjskiej, i w ostatniej pracy opublikowanej krótko przed śmiercią, „The Six Systems of Indian Philosophy”, stwierdził: „Jakiekolwiek są daty powstania hymnów wedyjskich – czy jest to 1500 rok p.e.ch., czy też 15.000 rok p.e.ch. – hymny te są unikalne i należą do skarbnicy literatury światowej” (str. 35). Niemniej jeszcze w czasach Maxa Müllera istnieli zarówno zachodni jak i indyjscy badacze, tacy jak Moris Winternitz i Bal Gangadhar Tilak, którzy nie zgodzili się z jego błędną chronologią i postulowali dużo starszy wiek dla Rygwedy i reszty pism wedyjskich. Indyjscy badacze mullerowską teorię o rzekomej inwazji Ariów na Indie nazywają produktem "zdziecinniałego mózgu" lub "mitem zachodnich nazistów". 

Indyjscy badacze zauważali od samego początku, że nie istnieją odniesienia w Wedach ani Puranach do migracji spoza Indii. Obszary geograficzne wspomniane w Rygwedzie to region północno-zachodnich Indii, w tym Wielki Kaszmir i Himalaje. Nie ma żadnych archeologicznych dowodów na teorię o aryjskiej inwazji. Z drugiej strony dzieła wedyjskie wspominają o układach gwiazdozbiorów, których ramy czasowe można obliczyć. Daty cofające się aż do 4500 roku p.e.ch. (6,5 tysiąca lat temu), w przypadku obserwacji w Rygwedzie, i 3200 roku p.e.ch. (5,2 tysiąca lat temu) w Śatapatha Brahmana, uznano za zbyt odległe, by je zaakceptować na Zachodzie wierzącym uparcie w błędne teorie o stworzeniu Ziemi wedle Biblii. Takie stanowisko nie dziwi, skoro wielu dziewiętnastowiecznych naukowców zakładało, że świat liczył zaledwie 6000 lat, a wielki potop miał miejsce 4500 lat temu. Bhirrana i inne wedyjskie osady położone nad rzeką Sarasvati jak stwierdzili uczeni indyjscy mają 9,5 do 8 tysięcy lat, a mogą być jeszcze starsze. 

niedziela, 1 października 2017

Biada - karman klątw od Boga i niebios

Biada czyli klątwy na oszczerców i podobnych szkodników...


Biada to rodzaj mistyczno-magicznych Klątw pochodzących z niebios, od Boga i aniołów, a wymierzonych w szkodników i szkodliwe aktywności istot w zewnętrznych światach. Biada, wedle szkół mistyki, ezoteryzmu, magii czy okultyzmu, to klątwy powtarzane przez Awatarów, Proroków, Mistrzów i Świętych, znane z Pism Świętych. Czasem tylko jakieś Biada trzeba zaktualizować, dopasować do współczesnej sytuacji, generalnie mają oczywisty wydźwięk ogólnej zasady prawa odpłaty, zasady karmiczej odpłaty (prawo karmy, prawo karmana). Klątwy typu Biada to inaczej pewne zasady działania karmicznego Prawa Odpłaty egzekwowanego przez anioły sprawiedliwości Bożej, przez Władców Karmana czyli przez Lipika Dewy. 



Przykładowo, mamy pewne Biada czyli mistyczno-magiczne Klątwy - Przekleństwa z 95, 96, 97, 98, 99  rozdziału mistyczno-magicznej Księgi Henocha: 

Biada (Przekleństwo) wam, kłamliwym świadkom, i wam, obmyślającym nieprawość, albowiem wkrótce zginiecie. (H.95.6) 
Biada (Przekleństwo) wam, grzesznicy prześladujący sprawiedliwych. To właśnie wy zostaniecie wydani i prześladowani przez niesprawiedliwość, a jarzmo jej wam zaciąży. (H.95.7) 
Biada (Przekleństwo) wam, którzy popełniacie niegodziwość, oszustwo i bluźnierstwo. Będzie to przypomnieniem przeciw wam za zło. (H.96.7) 
Biada (Przekleństwo) wam, mocni, którzy waszą władzą ciemiężycie sprawiedliwych, albowiem dzień waszego zniszczenia przyjdzie. (H.96.8)  
Biada (Przekleństwo) wam, głupcy, bo zostaniecie zniszczeni przez waszą głupotę. Nie słuchacie Mądrego (Mędrca Bożego, Ryszi, Guru, Cadyk), więc i Dobro nie stanie się waszym udziałem. (H.98.9) 
Biada (Przekleństwo) wam, którzy nie liczycie się ze słowem Sprawiedliwego (Cadik, Guru), albowiem nie będziecie mieć nadziei na życie. (H.98.14) 
Biada (Przekleństwo)  wam, którzy rozpowszechniacie kłamstwo i niegodziwość! (H.98.15) 
Biada (Przekleństwo) wam, którzy zmieniacie Słowa Prawdy, zniekształcacie odwieczne prawo i uważacie się za bezgrzesznych. Zostaniecie pochłonięci przez ziemię. (H.99.2)  

Mamy także słynne Biada (Przekleństwa) wypowiedziane czy raczej przypomniane przez Jezusa, poczynając od: 

Biada (Przekleństwo) wam, uczeni w Piśmie (teolodzy) i faryzeusze (farosze), obłudnicy (hipokryci), bo zamykacie przed ludźmi Królestwo Niebieskie. Sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść wchodzącym. (Mt. 23.13) 

piątek, 1 września 2017

Podnoszenie poziomu świadomości duchowej

Podnoszenie się ku wyżynom świadomości duchowej i boskiej 


Jak podnieść się do poziomu świadomości duchowej i uwolnić od inkarnacji - koła rozpaczy

Kiedy akceptujemy Światło Życia – boskość w sobie zwaną Duszą - jako drogę do "wyższych wymiarów", fala determinacji będzie uwolniona w nas i potrzebny rodzaj nastawienia może być puszczony w ruch. To mądrość ducha - wiecznej boskiej duszy - kiedy zaczyna on przejmować kierownictwo, zna każdy krok, jaki trzeba wykonać, aby przetransformować nasze fizyczne ciało i umysł w udoskonaloną oczyszczoną substancję. Nasze dusze to kolektywnie zorganizowana siła życiowa w każdym atomie, każdej molekule, każdej komórce naszego ciała i umysłu. Ludzka dusza to holistyczna świadomość, ćittam. Jest to świadomość, która nas ożywia, która pozwala doświadczyć nam życia, tak ziemskiego jak i duchowego. Ludzka dusza to światłość, czyste światło - Światłość Życia. 


Ta mądrość ducha to „Jaźń”, mieszkająca w nas świadomość Ojca i Matki, Śiwa i Śakti, wykonująca dla nas potężne prace, przebudowująca nas substancjami życia, które są obficie dostępne w naturze, w tej wiecznie płynącej Rzece, która wypełnia cały kosmos w Świętym Duchu na Wschodzie znanym lepiej i dokładniej jako Brahman, Wszechduch. W miarę, jak Światłość Życia wylewa się, aby pełniej przejawiać boską ekspresję, czyni nas ono świadomym Rzeczywistości (Sat) całkowicie przeoczonej przez nasz ograniczony, powierzchowny umysł - ziemskiej tożsamości „ja”. Ta iskierka życia, świadomość, ćittam, jest Światłem Śiwa - Wisznu, Buddy i Chrystusa, które wiecznie w nas istnieje jako duchowy rdzeń, i od którego nie możemy być w żaden sposób odłączeni jeśli chcemy zachować człowieczeństwo i boskość. Po prostu ucząc się ją akceptować możemy spowodować, że jej przepływ wzmoże się, aż w końcu wytryśnie do góry i stanie się żyjącą fontanną, która nie będzie już mogła być ograniczona. 

Z przeciwnym nastawieniem możemy zmniejszyć jej przepływ, bardzo osłabić, a nawet się odizolować. Możemy ją prawie całkiem wyprzeć ze swojego ciała, ale z ludzkiego poziomu istnienia na materialnym planie nie możemy jej zniszczyć lub spowodować, że oddzielimy się od Świętego Boga, od Śiwa i Śakti, Wisznu, od Buddy czy od Chrystusa, bo to właśnie z tego światła ukształtowali Ojciec i Matka, Śiwa i Śakti - naszą istotę. Wzorzec Wszechducha, Brahmana (Śiwa i Śakti) w nas jest zawarty w naszej sile życiowej, w pranie, oczekując na odpowiednie warunki do przejawienia się. Jest nim uznanie boskości i jedności, przypomnienie sobie kim i czym jesteśmy. To spowoduje, że zaczynamy rozumieć, co nasi starsi duchowo bracia jak Rama, Kryszna, Henoch-Hermes, Mahawira, Zaratusztra, Mojżesz, Eliasz czy w końcu Jezus miał na myśli, kiedy powiedział: „Pocieszyciel, będący Świętym Duchem, którego Ojciec wyśle w moim imieniu, nauczy was wszystkich rzeczy, i przypomni wam wszystko to, co Ja wam powiedziałem”. 

piątek, 18 sierpnia 2017

Oświecenie i pokuszenie przebudzonych

Oświecenie, iluminacja duchowa, przebłyski oświecenia, duchowe urzeczywistnienie... 


Joga tradycyjna czy klasyczna opisuje zasadniczo cztery stopnie czy głębie, głębokości SAMADHI - Zanurzenia w Świetle, Oświecenia czy Iluminacji Duchowej. Generalnie, ludzie samoistnie mogą doświadczyć tylko najniższego, pierwszego poziomu Samadhi w formie tak zwanych przebłysków czy chwilowych iluminacji (w Zen to tak zwane Kensho, chwilowy i ulotny przebłysk oświecenia). W Zachodnich tradycjach hermetycznych duchowe przebudzenie i oświecenie zawsze kojarzono z poznawaniem prawdy, z doświadczeniem gnostyckim oraz z mądrością i zdolnościami biało-magicznymi czy charyzmatycznymi w sensie przejawiania związanych ze Światłością Odwieczną zdolności nadprzyrodzonych. 


Warto pamiętać, że popularne pojęcia samourzeczywistnienia oraz realizacji duchowej lansowane jako terminy dla opisania podstawowego poziomu oświecenia, samadhi, nie są najlepsze, a ich oryginał z jogi klasycznej to sampradźńatah (ang. samprajnatah). Sam-pradźńata (sam-pradźńiata) to stan skupienia wszelkiej mądrości, takie ognisko prawdziwej wiedzy, nieomal na każdy temat, do którego łatwo przychodzi czy wręcz lgnie wszelka nieznana jeszcze prawdziwa wiedza. Oświeceni na najniższym poziomie, ale w pełni tegoż poziomu są taką oazą prawdy na pustyniach fałszu, oazą prawdziwej wiedzy. I zawsze wychodzi, że kto się z takim oświeconym nie zgadza, ten tkwi w fałszu i kłamstwie. Hermes, archetypowy i legendarny założyciel oświeconego zakonu wiedzy hermetycznej, kojarzy się z pozostałymi po czasach jego świetności księgach metafizycznych, w tym astrologicznych, o zjawiskach życia dusz po śmierci ciała, o podróżach po światach nadziemskich, o gematrii (numerologii), a bóstwach i aniołach czyli posłańcach niebios, o niebiańskich hierarchiach istnień, o egzorcyzmach czyli wyganianiu złych duchów i demonów. 

Okres wchodzenia na ten podstawowy oświecony poziom - w sampradźńata samadhi - to okres rozstawania z fałszywymi poglądami, kłamstwami i bredniami ideologicznymi (pierwsze przykazanie Buddy oraz hermetystów to prawdziwe (właściwe) poglądy. Możliwość zaistnienia oświecenia u kogoś bada się po jego poglądach, przekonaniach, wierzeniach - bo jeśli ktoś wierzy w fałsz, kłamstwo i nieprawdę - to na pewno nie jest oświecony, a początkujący w sferze światłych umysłów duchowo oświeconych, nawet jak dziś przyjmą jakieś kłamstwo, to szybko sprostują i pokażą, że jednak był to błędny pogląd. Ci, co rozpowszechniają tzw. fake newsy, zwykle w celach politycznego oddziaływania na masy ludzkie, na pewno nie należą do dziedziny oświeconych, a do dziedziny kłamstwa, fałszu, ciemności i głupoty... 

niedziela, 13 sierpnia 2017

Buddha piękno seks i pokuszenie

Seksowne piękno płciowe i demoniczne pokuszenie 


Piękno drugiej płci często jest złudne niczym miraż na pustyni, o czym chociażby Siddhartha Gautama Buddha uczył, i to własnym przykładem. Mara Asura ja i Mara Asuri (Marya, Mara, Māra) jest bowiem piekielnym demonom lub piekielną demonicą, istotą piękną, uwodzicielską, zmysłową, erotyczną ale zwodzicielską i niszcząco szkodliwą. Buddha się jednakże nie dał nabrać na to piękno, które szczebiocąc o miłości i rozkoszach chciało go oderwać od duchowej drogi i praktyki, oderwać od dharmy i sanghi, uniemożliwić dalszy rozwój duchowy, a potem skierować w ciemność chaosu i mroku. Nie po pięknie ciała czy słodkich słówkach cenimy nasze partnerki czy partnerów, ale po tym czy i jak bardzo wspierają naszą praktykę duchową, medytację, a także służbę duchową... 

Trzy demonice, córki Mary kuszą i uwodzą Siddhartha Gautama Buddę
Wedle ezoterycznego buddyzmu oraz wedle taoizmu, częściej to kobiety swoim uwodzicielskim czarem odwodzą mężczyzn od kultywowania duchowej drogi, uniemożliwiają lub chociaż mocno ograniczają praktykę duchową (medytację, uczestnictwo w praktykach grupowych). Bywa także czasem, że w związku miłosno-erotycznym, obie osoby, będąc dla siebie atrakcyjnymi - wzajemnie odciągają się od kultywowania dharmy i praktyki duchowej. Można wtedy powiedzieć, że siły zła poprzez aspekt pociągu i skłonności miłosno-erotycznych działających przez dwie najniższe ćakry tułowia - wpływają destrukcyjnie na każdą ze stron miłosnej pary.

Jeśli związek z kimś jest pełen napięć, kłótni czy pomysłów i planów drugiej strony, które utrudniają medytację, praktykę indywidualną lub grupową czy służbę duchową - to jest to związek z demoniczną osobą (Marą, Asurą), który nie rokuje dobrze na przyszłość. Tak czy owak zarzucenie czy osłabienie nauki i praktyki duchowej, osłabienie związku z trzema klejnotami, guru, dharmą i sanghą, chociażby tylko przez jedną ze stron miłosno-erotycznej pary - zawsze zrodzi góry złego karmana, wytworzy w swych skutkach takie fatum, przez które z czasem taki zdemoniały związek ulegnie dekonstrukcji, rozpadowi, stanie się zgniły. Niektórzy mogą się potem nawet czuć (także w przyszłych wcieleniach) jako przeklęci przez życie czy niebo, przeklęci przez Boga. Wiele takich osób spotykamy, których dzisiejszy pech i kiepski los są bezpośrednio skutkiem złych działań przeciwko Trzem Klejnotom (guru, dharma, sangha) w dawnych ich życiach (w dawnych wcieleniach czy okresach życia)... 

poniedziałek, 24 lipca 2017

Sądownictwo - reforma korpokracji sądowej

Sądownictwo w Polsce to antydemokratyczna korpokracja... 


Demokracja to władza ludu czyli władza narodu, a SĄDY w Polsce to korporacja prawnicza, nad którą LUD (NARÓD) nie ma aktualnie władzy, nawet poprzez swoich wybranych delegatów (czyli poprzez Sejm, Senat etc). Sędziowie nie są zobligowani dowodami ani uczciwością, wyroki mogą sędziowie wydawać wedle własnego widzimisię, wedle uznania, niekoniecznie temu kto jest winny. Areszty tymczasowe rodem ze średniowiecza przedłużane są w nieskończoność i służą najbardziej wymuszaniu zeznań, często fałszywych, a nie postawieniu zarzutów osobie stawianej w stan oskarżenia i gotowej do skazania. Każdy areszt tymczasowy dla tzw. śledztwa w Polsce to zwykle nielegalne i przestępcze więzienie obywateli, co LUD (NARÓD) nazwał 'aresztem wydobywczym' (rekordziści siedzą w aresztach bez wyroków po kilkanaście lat). Wiele jest takich okrutnych i barbarzyńskich zbrodni sądownictwa w Polsce (są to zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu). 

Sąd Najwyższy - konieczność zreformowania sądownictwa

Aktualnie, w okresie od 1989 do 2017 roku, sądy w Polsce nie były i nie są instytucją demokratyczną tylko korporacją (korpokracją) osób nietykalnych z immunitetami, których zabrania się nawet krytykować, bo za krytykowanie przekrętów i zbrodni oraz pijaństwa sądu można dwa lata więzienia dostać. Demokracja to sobie sędziów sądów wybiera w wyborach powszechnych! Sądownictwo w Polsce jako niedemokratyczne nie powinno mieć aktualnie mandatu do działania. Inna demokratyczna możliwość, to wybór sędziów poprzez parlament czyli poprzez delegatów ludu, oczywiście wybór na rozsądne kadencje, a nie na dożywocie, co rozzuchwala i rozbestwia... 

Tak czy owak coś z tym obecnym burdelem i sobiepaństwem sądowniczym trzeba zrobić. Nie może być tak, że najgorsze pijaczki i kurwy wśród studenckiej braci stają się kastą obywateli nietykalnych stojących ponad prawem. Osoby zepsute moralnie kurestwem, a także mające skłonność do alkoholu i innych narkotyków trzeba usuwać już ze studiów prawniczych. Okresowe demokratyczne wybory na stanowiska sędziego skutecznie mogą usuwać zepsutych moralnie i skorumpowanych sędziów z lokalnych sądów, jeśli wcześniej nie zrobi tego sam wymiar sprawiedliwości. 

piątek, 16 czerwca 2017

Justin Bieber - Idol Nastolatek

Justin Bieber - Idol Nastolatek - Skradacz Serc - Blaski i cienie kariery... 


Justin Drew Bieber znany także jako JBiebs, Biebs, JB, Jus, urodził się 1 marca 1994 w kanadyjskiej miejscowości London w Ontario – jest kanadyjskim wokalistą popowym, teen popowym i dance popowym, autorem tekstów i aktorem, laureatem Nagrody Grammy 2015 oraz Brit Awards 2016. Śpiewa tenorem, gra na gitarze, fortepianie, perkusji, trąbce. Numerologicznie rocznik 1994 dając wibrację sumy cyfr (23) wskazuje na ciężkie przejścia lub ekstremalne zachowania (takie tendencje rocznika). Wibracja całej daty urodzenia (suma wszystkich cyfr) to jednak (27) sumowane dalej do wibracji (9) czyli perfekcja i doskonałość, co włącznie z cechami rocznika może się podobać. Jus Bieber określony został przez media mianem „skradacza serc nastolatek”. Od dzieciństwa interesował się muzyką na tyle, że gdy miał drugie urodziny, mama podarowała mu zestaw bębenków dla dzieci. 

Justin Drew Bieber - 2015 rok
Justina Bieber został „odkryty muzycznie” za pośrednictwem serwisu internetowego YouTube w 2008 roku przez Scootera Brauna, który następnie objął funkcję jego menedżera. Braun zaaranżował spotkanie Justina Biebera z Usherem, a krótko po tym Justin związał się z Raymond Braun Media Group (RBMG), czyli joint venture pomiędzy Braunem i Usherem, by następnie podpisać kontrakt płytowy z wytwórnią Island Records, zaoferowany przez L.A. Reida. Od początków swojej kariery w 2008 roku Justin Bieber otrzymał szereg nominacji i nagród muzycznych m.in. statuetkę dla Artysty Roku, zdobytą na gali American Music Awards 2010, nagrodę Billboard Music Awards 2016 w kategorii Top Male Artist oraz Top Social Media Artist. Justin Bieber po raz pierwszy wystąpił w Polsce 25 marca 2013, dając koncert w łódzkiej Atlas Arenie w ramach trasy koncertowej Believe Tour. Po raz drugi wokalista wystąpił w Polsce 11 listopada 2016 w hali Tauron Arena w Krakowie, w ramach trasy Purpose World Tour. 

Wokalista Justin Bieber spotykał się z amerykańską piosenkarką Seleną Gomez, para rozstała się w październiku 2014 roku. Jest właścicielem posiadłości w Calabasas, apartamentu w Nowym Jorku oraz rezydencji w Los Angeles. Wśród własnych ulubionych muzycznych idoli wymienia Mariah Carey, Michaela Jacksona oraz Boy II Men. W 2017 roku wyznal w Australii, że marzy o poznaniu kobiety z którą chciałby spędzić życie, ale dotąd takiej nie spotkał, co rozpaliło pożądanie milionów jego fanek i psychofanek do białości. Piosenkarz mierzy 1,75 metra wzrostu czyli 5'9" (pięć stóp i dziewięć cali). Fani Jusa określają siebie mianem "Beliebers". 

czwartek, 13 kwietnia 2017

Atmiczna Laya Kriya Yoga

Laya Kriya Yoga - Atmiczna droga duchowego rozwoju człowieka


Laya Kriya Yoga, a w spolszczeniu Laja Krija Joga to wyjątkowa forma jogi, która została dana ludzkości przez himalajskich Mistrzów także dla człowieka III Tysiąclecia i XXI wieku - także dla Ciebie. Żyjemy w czasach, w których coraz jest więcej chaosu, diskordii, negatywnego myślenia, coraz mniej czasu, połączenia z naturą i innymi ludźmi, i prawdziwej radości życia. Ludzkie systemy energetyczne są rozstrojone, bo zapomnieliśmy jak żyć w harmonii z przyrodą i otaczającym nas wszechświatem i poszanowaniem dla przenikającej wszystko energii życia. Dlatego dostajemy wyjątkowe narzędzie dobre także dla współczesnych czasów, która pomaga nam ponownie dostroić się do optymalnych wibracji duchowych i boskich.

Śiva Yogeśvara - Mahavatar Babaji - Lalitamohanji
Laya Kriya Yoga korzeniami sięga starożytnej tradycji i mądrości Dalekiego Wschodu, gdzie przez tysiące lat studiowano prawdziwą naturę człowieka, gdzie Śiva Yogeśvara podarował ludzkości dwanaście starożytnych systemów jogicznych, w tym Laja Jogę i Krija Jogę. Dzięki swej ponadczasowości i pewnej prostocie idealnie odpowiada na potrzeby obecnie żyjących ludzi. To zestaw niezawodnych, po mistrzowsku zorganizowanych i dobranych technik oddechowych i medytacyjnych dawnej Radża Jogi, Laja Jogi i Krija Jogi.

Atmiczna Laya Kriya to zaproszenie do jednej z najwspanialszych podróży, jakie można odbyć – podróży ku centrum duchowej istoty, ku Atmanowie, ku Atmie. Przez tysiące lat starożytni jogini odbywali tę samą podróż w poszukiwaniu prawdziwej istoty, prawdziwej Jaźni, boskiej Duszy, z w starożytnej jodze znanej jako Atman. Ten proces poznawania siebie, swego wewnętrznego wszechświata, nazywamy urzeczywistnianiem Jaźni, sampradźńatą, samadhi. Atma Kriya jest systemem jogi, dającym nam zestaw kluczy, którego potrzebujemy w obecnych czasach. Atmiczna Laya Kriya to wspaniała joga dla ludzkiej duszy – jej celem jest podniesienie ograniczonej ludzkiej świadomości do nieskończonej świadomości Boskiego Ducha.

Laya Kriya Yoga wniesie harmonię do twojego wnętrza i pomoże Ci zamanifestować harmonię na zewnątrz - bo gdy podnoszą się twoje wibracje, zmienia się również twoje otoczenie. Laya Kriya Yoga oczyści twoje czakry oraz kanały energetyczne, co doprowadzi do głębokiej wewnętrznej transformacji, dzięki której wszystko co chaotyczne powoli wraca do naturalnej harmonii. Laya Kriya Yoga to nie jest zwyczajna praktyka, którą wykonasz raz dziennie, po czym o niej zapomnisz. To raczej inspirująca podróż ku samopoznaniu, w której zmieniasz się Ty i wszystko wokół Ciebie!

Laya Kriya Yoga, inaczej znana w Upaniszadach jako Atma Kriya Yoga została przekazana światu przez Śiwa Yogeśwara Mahadeva, a także jego uczniów i awatarów, w tym Ryszich Agastyara i Bhoganatara oraz Mahavatara Babaji, a później za pośrednictwem Swami Paramahamsy Sri Anandashiva i jego ucznia Śri Paramahansa Lalitamohan Babaji. Mahavatar Kriya Babaji to w pełni urzeczywistniony jogin i mistrz duchowy żyjący w Himalajach, który pomaga w rozwoju duchowym ludzkości. Opisany został doskonale w bardzo inspirującej pokolenia adeptów jogi książce Paramahansy Joganandy "Autobiografia Jogina".

Ariowie autochtonami Doliny Indusu w Indii

Obalanie błędnej teorii o aryjskiej inwazji której nie było  Nieudaczna pseudonaukowa hipoteza szumnie zwana "teorią o migracji Ar...