poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Ciało eteryczne - żywioły i świat eteryczny

Ciało eteryczne, żywioły i eteryczny świat praniczny - sobowtór, matryca eteryczna


Warto wiedzieć, że istnieją światy niewidzialne, które wpływają na nas i na nasz rozwój duchowy. Ich wpływ jest uzależniony od naszej otwartości (a więc podatności) na subtelniejsze doznawanie. Energia czterech żywiołów, to świat eteryczny. Każde żywe stworzenie ma tzw. sobowtóra eterycznego, który rozciąga się na przynajmniej około 0,5 cm poza ciało fizyczne, a czasem na kilka centymetrów. W przypadku obcięcia kończyny, gałęzi, czy liścia, nawet na zdjęciach aury pozostaje jeszcze ślad energetyczny przez jakiś czas, a wiele osób czuje fantom swojej utraconej kończyny. Na tym poziomie odbywa się swoista komunikacja, gdyż wszystko co żyje, jest w stanie wyczuć zmiany pola energetycznego czy inaczej pranicznego. Ludzie z wyjątkiem radiestetów i bioenergoterapuetów oraz poważnych praktyków qigong (chi kung), najczęściej nie zwracają uwagi na komunikaty z tej sfery świata. Człowiek oświecony różni się od zwykłego poziomem energetycznym, a więc strukturą i jakością wibracji eterycznych, ale także rodzajem myśli, uczuć i formą ciała, która pokazuje specyficzne znaki szczególne wytwarzane przez strukturę eteryczną (matrycę ciała). 

Eteryczne miasto światła zogniskowane na poziomie trzeciego eteralu

Najłatwiej przekonać się o istnieniu świata eterycznego, wystarczy odrobina ćwiczeń związanych z wyczuwaniem bioenergii, czy wysuwaniem palca energetycznego. Bezpośrednio ponad gęstą materią w trzechs tanach skupienia jest świat energii życia, świat eteryczny, poziom praniczny. To tu atomy eteryczne organizują ruch planu materialnego. Ruchy energii eterycznej wpływają na atomy materialne. Niektórzy nie rozdzielają planu eterycznego i astralnego, lecz traktują plan eteryczny jako niższą część astrala, co nie jest to właściwie i wynika z małej wiedzy budowie wewnętrznej świata oraz ciał czy pojazdów, powłok świadomości. Rzeczywistość materialna jest tylko wynikiem procesów, które zachodzą na wyższych planach istnienia. Podział wyższych światów jest oparty na wiedzy teozoficznej pochodzącej z królewskiej jogi, jednak doskonale współgra z Huną czy szamanizmem. Stare nauki charakteryzują się wysoką jakością i mogą się nawzajem uzupełniać nie wprowadzając rozbieżności. Dla lepszego zrozumienia procesów huny można wykorzystać wiedzę teozoficzną i tantryczno-jogiczną. 

Ciało eteryczne, lub inaczej sobowtór eteryczny albo ciało lingamiczne (linga śarira) lub ciało praniczne (prana maya mana kośa), to energetyczna matryce, podłoże ciała fizycznego. Wyróżnia się w ciele eterycznym takie własności, jak: aura, czakry, kanały energetyczne (nadi, meridiany), różnobarwne energie życiowe, tzw. prany. Ciało eteryczne stanowi przedmiot oddziaływania bioenergoterapeutów i uzdrowicieli oraz praktyk z energiami żywiołów (elementów). Każdy fizyczny narząd posiada swojego eterycznego sobowtóra, który wpływa na niego w istotny sposób. Uzdrawiając narząd eteryczny inicjuje się proces uzdrawiania na poziomie ciała fizycznego. W ciele eterycznym istnieje wiele czakr, w których gromadzą się energie o różnych barwach. Czakra kształtem przypomina energetyczną kulę wewnątrz której jest kielich kwiatu o określonej liczbie płatków. Czakr można używać do uzdrawiania jeśli posiada się dobrą znajomość ich mantr kojarzonych także z każdym płatkiem. Polega to na przywróceniu aurze czakrze właściwej formy i funkcji poprzez jej oczyszczenie z zabrudzeń aury i naenergetyzowanie, a potem przekazie energii poprzez system nadyczny czakry do chorego narządu. Ciało eteryczne to najniższy poziom istnienia organów duszy jakimi są czakry (ćakra/m), aczkolwiek głównymi eterycznymi organami są trzy zbiorniki praniczne (granthi), w dole brzucha, pod sercem i w głowie (z chińska Tan Tien, jap. Tanden, sanskr. Granthi). 

niedziela, 8 kwietnia 2018

Tatuaże - mroczny karman dusz ludzkich

Dziara szkodzi duszy i zdrowiu - tatuaże a mroczny karman duszy ludzkiej 


Na trop powiązań karmicznych szkodliwych tatuaży można wpaść przeglądając chociażby symbole klasycznych senników. Siny tatuaż dużej pajęczyny na barku osoby jest żywym symbolem. Coś w nim się porusza, jeśli poprosisz kogoś widzącego bioenergie i poziom eteryczny czy astralny aury. W wytatuowanej pajęczynie można zobaczyć przemieszczającego się astralnego pająka. Od tej pory zwrócisz uwagę na tatuaże i możliwe odniesienia do chorób i złego karmana czyli uwikłań danego nosiciela tatuażu. Ludzie poprzez tatuowanie się, ale i ich Dusze poprzez te skłonności ujawniają tak w prost mapę własnych uwikłań, rozmaite pomysły i ich nawet przykre czy tragiczne konsekwencje. Wystarczy mieć czujne oko i logiczne myślenie o kontekstach, w tym z zakresu analizy archetypów snów i symboliki podświadomości. Oczywistym jest, że ten sam symbol szarego czy czarnego węża w tatuażu na skórze dowodzi obecności węży rakowych i docelowo choroby raka, ale może być też symbolem węży generalskich, lub dawniejszej inkarnacji Duszy w żywe gady, odzwierciedleniem dawnej przeszłości reptiliańskiej, demonicznej. 

Tauaże - to nie tylko astralne larwy i opętania ale także zaburzenia osobowości i wiele chorób

- Symbol motyla lub nocnej ćmy, czerwonego kwiatu lubią nosić kobiety, obecnie parające się prostytucją, lub panie z karmanem prostytutki w poprzednich wcieleniach. Podobnie można odczytać symbol wytatuowanej gejszy. 

- Cudze imię jako tatuaż, zwykle fundują sobie osoby młode. Przez analogię, oznacza to jednak zniewolenie a nie miłość. Przykładem jest psia obroża z imieniem, jaką noszą zwierzęta. Napis na psim medaliku "Misiek", nie oznacza jego wolności, a pełne uzależnienie od właściciela. Tym bardziej, że na odwrocie jest numer pieska lub adres właściciela. Pamiętajmy, że tatuowane są również same zwierzęta, że wypalane mają symbole przynależności do właściciela. 

- Tatuaż z symbolami chińskimi, lub wykonany w nieznanym języku może oznaczać np. "kurczak na wynos" i być żartem osoby wykonującej go w salonie. Mającym jednak odniesienie do karmana zepsutej duszy, która kiedyś miała inkarnację w takiego kurczaka, lub w inną postać dopełniającą swój czas na czyimś talerzu. 

- Tatuaż cyfr, lub liczb może być wspomnieniem z rzymskiej niewoli lub z niemieckiego obozu zagłady, gdzie numerowano ludzi, lub też dowodem pamięci, że się im takie numery nadawało. 

- Tatuaże zwierząt, roślin jednoznacznie dowodzą totemicznego ubóstwienia danej postaci, lub inkarnacji Duszy w konkretne wcielenie zwierzęce. Ludzie ze zwierzęcymi tatuażami często są młodymi duszami, dopiero rozpoczynającymi ścieżkę stawania się człowiekiem, a wcześniej przez wiele wcieleń przebywali w ciałach świata zwierzęcego. 

- Tatuaże symboli religijnych np. krzyża powszechne w Egipcie, odnoszą się zwykle do kultu jakiegoś bóstwa, jednak miewają często ukryty podtekst dawnego ukrzyżowania za zbójowanie. 

- Tatuaże aniołów, elfów, smoków ze skrzydłami, lub samych skrzydeł pokazują matrycę ludzkiej Duszy, często także więź kultową z astralnymi istotami o podobnym wyglądzie, nie koniecznie anielskich w naturze wewnętrznej. 

- Zegar może oznaczać, że czas dany od Boga, lub czas wyznaczony Duszy na jakieś działania dobiega już końca. 

piątek, 12 stycznia 2018

Zasada lustra, przebaczanie i walka z wrogami

Zasada lustra i jej przekłamania we współczesnej pseudo duchowości


Co pewien czas wkładam kij w mrowisko, tym razem na temat popularnej zasady lustra i różnych duchowych bredni z nią związanych, jako że w pseudoduchowości rodem z USA i krajów anglosaskich (neogermańskich) nawiedzeni zwykle są niedouczeni. Pracując z różnymi pacjentami czy osobami produchowymi w zakresie rozpoznania i integracji ich ciemnej strony, słyszymy też wiele ich przekonań na temat duchowości, która tłumi ogień życia w imię źle pojętej zasady lustra znanej na Wschodzie jako Darpana Siddhi. Jeśli ktoś wpada w pułapkę idealizowania osób agresywnych i szkodliwych, doszukując się w sobie problemu ich spotkania czy szukając w sobie ich agresji i szkodliwości, to znaczy że nie pojmuje zasady lustra w prawidłowy sposób. Umysł niektórych ludzi lubi się biczować i szukać w sobie przyczyny wszystkiego, co go spotyka, ponieważ jest to zastępcza forma samoponiżania i niskiej samooceny przeniesiona na wymiar duchowy. Niestety, nie ma ona wiele wspólnego z prawami naszej rzeczywistości, która jest kolektywna – a zatem stwarzana przez wybory wszystkich istnień a nie tylko jednostki. Lustro jak wiadomo odbija, odzwierciedla, a zatem oddaje i odsyła innym to, co robią nam, a nam to, co robimy innym. Jednak prawdziwe lustro w sensie darpany to potężna moc odbijania, tak, że innym dzieje się to wszystko co nam robią i życzą. Lustro to Moc Siddhi szybko i potężnie spełniająca na innych to, co nam czynią, co o nas mówią i co o nas myślą tylko. Darpana czyli Lustro to klejnot Ćintamani spełniający życzenia, czasem w dość okrutny sposób, bo jeśli jesteś w stanie wszystko odbijającego lustra, to innym stanie się to, co ci życzyli, co chcieli ci zrobić, staną się tym, co o tobie myśleli. To mistyczno-magiczna odzwierciedlająca Moc Duchowa, Moc Lustra, Siddhi dostępne zwykle tylko bóstwom i wysokim niebiańskim duszom, mistrzom i nauczycielom duchowym na pewnym stopniu duchowej realizacji. 

Boska Dusza jest magicznym lustrem - wszelkie zło przeciwko Duszy uczynione wraca do Ciebie głupcze

W rozwoju duchowym, konfrontujemy się z tym, co jest nieuświadomione, głęboko skryte w zakamarkach podświadomości i rządzi naszym ludzkim życiem. Stykamy się twarzą w twarz z iluzjami, co samo w sobie jest bolesnym doświadczeniem. Bez znajomości zasad mistyczno-magicznych, będziemy mieć tendencje do obwiniania całego świata o nasze własne problemy, błędy w myśleniu. Trzeba zachować ostrożność w rozpoznawaniu strategii, którą się kierujemy, gdy przykładowo chcemy na siłę pokochać oprawcę czy kata, zmienić go czy ją na lepsze, czy szukać magicznych sposobów na odcięcie się od takiej osoby. Jeśli ktoś ciebie od dawna nęka i dręczy, prześladuje, to znaczy, że jest nieustępliwy i walczy o twoją energię. Masz wolny wybór czy wejść w grę tej osoby czy też nie. Odwrotność pozytywna to dbanie o swój spokój i bezpieczeństwo w skuteczny sposób. Wykazując się podobną nieustępliwością wobec wroga, nauczysz się odcinać od osób, które twojego czasu, zdrowia czy życia nie szanują. Najgorszym wyjściem jest uwierzyć w rzekomą misję i próbować zmieniać takie osoby na lepsze – rzadko kiedy się to udaje, zwykle jest to syzyfowa praca, niewykonalna, bo zło jest złem, a zła osoba jest po prostu wcieleniem zła lub opętańcem. Będziemy grzęznąć w coraz większym bagnie, a przecież naszym obowiązkiem jest kochać i chronić siebie oraz swoich bliskich, a  dopiero później „uświadamiać” otoczenie dalsze, ale w sposób mądry – nie marnując energii i czasu na osoby, które są zamknięte w swoim postrzeganiu, bez zdolności do autorefleksji i bez chęci do wewnętrznej przemiany ku Światłości i Dobru Wyższemu. 

sobota, 6 stycznia 2018

Sydonia von Borck - słowiańska magia

Czarodziejka Sydonia - Wikka Słowiańska 


Sydonia von Borck - urodzona w 1545 lub wedle niektórych w 1548, w Strzmiele, zmarła 19 sierpnia 1620, zamordowana w Szczecinie przez katolicką inkwizycję – szlachcianka pomorskiego rodu, ścięta i spalona na stosie jako rzekoma czarownica - a faktycznie ówczesna wikkanka kapłanka. Sydonia była córką hrabiego Otto Borcka (ur. ok. 1490, zm. 1551 lub 1568) i Anny zd. von Schwiecheld (ur.?, zm. 1553 lub 1568). Urodziła się na zamku w Strzmielach zw. Wilczym Gniazdem – siedzibie mateczniku rycerskiego rodu Borków wywodzącego się z okolic Kołobrzegu, należącego do najświetniejszych rodów na Pomorzu Zachodnim, niechętnego obcemu rycerstwu, zwalczającemu zbrodniczych maryjnych krzyżaków. Jej pradziad Matzko von Borck był sławnym w Europie rycerzem, posłem i rozbójnikiem. W wieku 8 lat została osierocona przez matkę. 

Sydonia von Borck - 1545-1920
Obdarzona nieprzeciętną urodą i zdolnościami, rozpieszczana przez ojca – jako najmłodsza z dzieci (Urlich, Anna, Dorota i Sydonia) wychowywała się w przeświadczeniu, że jest najpiękniejszą na Pomorzu, a przynajmniej w okolicy Kołobrzegu. Ojciec wyjednał jej miejsce na dworze księcia Filipa I w Wołogoszczy, została dwórką księżnej Amelii saskiej. Przyjęła oświadczyny syna księcia – Ernesta Ludwika (1545–1592). Do ślubu jednak nie doszło, gdyż książę pod naciskiem rodziny wycofał się z obietnicy i w 1577 ożenił się z Zofią Jadwigą – córką katolickiego księcia brunszwickiego. 

Boska Sydonia pochodziła zatem z potężnego i bogatego pomorskiego rodu Borków. Los obdarzył ją niezwykłą urodą, wiedzą, magią i mądrością. Była wykształcona i błyskotliwa, a także wyjątkowo magiczna. Nic więc dziwnego, że Sydonia von Bork przebierała w zalotnikach, jak w ulęgałkach, jednak do żadnego z licznych chętnych nie zabiło jej serduszko. Sydonia - dziś to imię kojarzy nam się z Targami Psychotroniki, Zdrowia i Urody odbywającymi się w Szczecinie co jakiś czas, kojarzyć się może co niektórym z wsią Marianowo, innym z jakąś legendą o czarownicy. Prawda jest jednak taka, że Sydonia Von Bork była prawdziwą postacią, która wpisała się nieco niefortunnie w losy rodu Gryfitów. 

W dobie romantyzmu Sydonia i jej dzieje stały się kanwą jednaj z najpopularniejszych pomorskich legend; opowiada się o młodej, przepięknej dziewczynie, która trafiła na dwór w Wolgast (Wołogoszczy). Tu zakochał się w niej książę Ernest Ludwik z dynastii gryfitów i obiecał jej małżeństwo. Z powodów dynastycznych książę przyrzeczenia nie dochował. Za zdradę Sydonia postanowiła zemścić się na całej dynastii, gdyż to pod naciskiem całek dynastii Ernest Ludwik stał się zwykłym naciągaczem i oszustem matrymonialnym i wiarołomcą dla pięknej szlachcianki z rycerskiego rodu. 

piątek, 5 stycznia 2018

Poradnik jak rozpoznać satanistów

Jak rozpoznać satanistów i satanistki oraz osoby owładnięte przez demony (asury, dżinny, szedy etc)


Pod hasłem satanizm mamy na myśli także wszystkie jego klony, duplikaty i odmiany, w tym lucyferyzm, diskordianizm, chaotyzm, laveyizm, czarnoksiężników, czarną lożę, panów ciemności i mroku, demony otchłani. Satanizm to zarówno krwawe kulty satanistyczne jak i wyrafinowane ideologie satanizmu filozoficznego. Satanizm to także wpływy subkultur modowych, sposób ubierania się w kolorach ciemnych i ponurych, czarnych, brunatnych i szarych, a także ciemny, czarny, brunatny lub szarawy wystrój wnętrz, szkodliwe dla psychiki rodzaje muzyki, stosowanie środków halucynogennych niszczących umysł, serce i duszę Człowieka. Satanizm to wszystkie osoby owładnięte duchem satanistycznego ściemnienia, osoby o szarych i ciemnych aurach, czarnoludy (mroczyciele), brunatniaki i szaraki wszelkiej maści, w tym aury jasnoszare dość łatwo udające uduchowienie i światłość (zawsze przesadnie i w sposób radykalny, często głupkowato). Satanistyczne kreatury poznaje się także metodami wglądowymi po tajemnych znakach pojawiających się w odpowiednich warunkach na ich czole, twarzy, dłoniach, stopach lub tułowiu - jednakże wymagałoby to dokładnego, nieomal lekarskiego badania podejrzanego o silniejszy związek z demonicznymi siłami ciemności i piekielnego czarnoksięstwa. 

Pan - Bafomet - koziogłowy satyr i pedofil
Satanistom obce jest jakiekolwiek poczucie wdzięczności - bez wahania zaatakują swoich dobroczyńców kiedy tylko przestaną im być potrzebni. Sataniści, owszem, dziękują czasem, ale tylko ustami, a wyciśnięcie z nich okazywania wdzięczności powoduje rozbudzenie żądzy zemsty i chęć szkodzenia osobom domagającym się od nich okazywania wdzięczności. 

Sataniści są są osobnikami skrajnie megalomańskimi, zboczonymi seksualnie i rasistowskimi (zwykle fobicznie nie znoszą jakiejś rasy czy narodowości, np. Ruskich, Murzynów, Żółtków albo Żydów). 

Sataniści dobierają i szkolą osoby posiadające dar łatwego wysławiania się, co pozwala im "zagadać" niemal każdego z pomocą najbardziej nawet absurdalnej demagogii. 

Sataniści mówiąc o sprawach najważniejszych i bliskich sercu każdego człowieka, nie angażują się emocjonalnie, nie przeżywają tego tak, jak normalni ludzie. Mówią monotonnie, wolno i bez emocji - ot tak sobie, jak o każdej innej sprawie. Sprawy narodowe ich nie obchodzą i nie dotyczą! 

Sataniści w rozmowach często dają wyraz swej "uczoności", co przeradza się łatwo w poczucie wyższości i arogancję (charakterystyczną sataniczną butę, wyniosłość). 

Sataniści są prawdziwymi mistrzami odwracania kota ogonem, oraz zmieniania znaczeń słów. 

Sataniści odznaczają się wielką pewnością siebie, nadmiarem poczucia własnej wartości, często przeradza się ona w butę, najczęściej w zbyt wygórowane ceny wszystkiego co oferują. 

niedziela, 31 grudnia 2017

Wisznu Narajana Harihara Garuda

Wisznu Narajana - Bóstwo Lotosu Swadhishthana 


Wisznu w sanskrycie i hindi: विष्णु – to jeden z najpopularniejszych solarnych dewów w hinduizmie i tradycji wedyjskiej, Bóg jedyny w wisznuizmie (jednym z największych wyznań hinduistycznych). Wisznu jest jednym z Trimurti (trójcy hinduistycznej) tworzonej wraz z wielkimi bogami nieba, Brahmą i Śiwą. Symbolizuje podtrzymujący życie i istnienie aspekt Absolutu, najczęściej identyfikowany z dwoma swoimi awatarami: Ramą oraz Kryszną. 

Wisznu Dewa

Święta Rygweda wspomina Imię Wisznu 93 razy. W Rygwedzie 7.99 – Wisznu stwarza materialny wszechświat jako oddzielny od pierwotnego świata duchowego (niebiańskiego). W Rygwedzie 7.100 – opisano jak Wisznu jako Trivikrama porusza się ponad całym Wszechświatem z pomocą zaledwie trzech kroków. Wisznu w Rygwedzie jest jednym z bóstw solarnych zrodzonych z Pramacierzy znanej jako Aditi. Wisznu jest młodszym bratem Indra Dewy - władcy Swargi (niebiańskiej krainy oświeconych bóstw). Wisznu nazywany jest imieniem Upendra - Półindra lub Pod-Indra (Upa-Indra), jako że w niebiosach mamy zasadę starszeństwa, bóstwa starsze są potężniejsze i mają większą władzę duchową. Kiedy pojawia się Wisznu jako awatara o imieniu Wamana, rodzi się jako młodszy brat awatara Indry - w inkarnacjach niebiańskich zstąpień zasada starszeństwa i hierarchii zawsze zostaje zachowana. Wisznu jako młodszy brat Indry, uwalnia trzy niższe światy od demonicznego uzurpatora Bali-Asura, oddając Królestwo pod władztwo swojego starszego brata Indra-Deva (Króla Niebios). Wisznu w niebiosach wielbi swojego niebiańskiego starszego brata pełnymi czci i oddania hymnami, za co Indra daje Wisznu ogromną władzę nad istotami ludzkimi w trzech niższych światach. 

Rygveda 1.22.18 określa Wisznu jako Vishnurgopa - Pasterza albowiem Wisznu Pasterzem ludzkich dusz jest. Wisznu jest w Rygwedzie opisany jako jeden z Dwunastu Świętych Aditjów, Synów Aditi - Pramacierzy, Pramatki Bogów Nieba. Królem wszystkich Dewów (Niebian), w tym Aditjów jest i pozostanie Indra, który nazywany jest Dewaradźą - Królem Bóstw Świetlistych (Niebian). 

Wisznu jest bóstwem wszechobejmującym (zawierającym wszystko), określany mianem Purusza lub Mahapurusza, Paramatman (dusza wyższa), jest tym, który zawiera w sobie wszystkie dusze indywidualne. Purusza to zbiorowy duch całej ludzkości, duch człowieczeństwa. 

Wisznu posiada sześć doskonałości, mianowicie:

- wiedzę (dźńana) 
- majętność 
- siłę lub potęgę (śakti) 
- sławę 
- piękno (urok osobisty) 
- wyrzeczenie (asceza) 

Tych sześć podstawowych cech musi być branych pod uwagę podczas weryfikowania Awatary Wisznu, a w XX wieku, wszystkie cechy spełniał Sathya Sai Baba, z urodzenia znany jako Sathya Narayana, niewątpliwe zstąpienie Śri Wisznu Narajana. 

środa, 6 grudnia 2017

Aluminium szkodzi zdrowiu niszczy mózg

Aluminium – szkodzi zdrowiu - tego glinu nie polubisz


Kompilacja wiedzy o aluminium, które jest wszechobecne w naszej kuchni, łazience, apteczce i w niektórych szczepionkach. Do niedawna w Polskich kuchniach królowały aluminiowe garnki, w których gotowaliśmy nasze narodowe potrawy, takie jak zupa pomidorowa czy ogórkowa oraz staropolski bigos, czyli potrawy kwaśne, które rozpuszczają aluminium i sprawiają, że staje się ono przyswajalne. 

Garnki aluminiowe i folia aluminiowa - to oznaki morderczej kuchni niszczącej zdrowie

Aluminium jest naturalnie wszechobecne na powierzchni ziemi, ale to jego rozpuszczalna forma, produkowana przez przemysł stanowi problem dla naszego zdrowia. Aluminium jest twarde, lekkie i  odporne na korozję. Właśnie ze względu na te właściwości stało się metalem powszechnie stosowanym w codziennym życiu ludzkości. I dlatego współczesny człowiek przyjmuje go w zbyt dużej ilości. Naukowcy oświeceni prawdziwą wiedzą biją na alarm. Aluminium działa toksycznie na nasz organizm o czym przypomni ci każdy członek Zakonu Iluminatów. Wcześniej przypuszczano, że nie jesteśmy w stanie go zaabsorbować, jednak okazało się, że ludzki organizm chłonie aluminium i ma problemy z jego wydalaniem z organizmu. Dzisiaj wiemy, że jest ono nie tylko absorbowane, ale i że  gromadzi się w organizmie, powodując chociażby poważne urazy neurologiczne. Międzynarodowe badania pokazały, że zmiany wywołane przez aluminium leżą chociażby u genezy choroby Alzheimera. 

Aluminium może przeniknąć do naszego organizmu drogą pokarmową: 

- razem z żywnością, która go zawiera (dodatki chemiczne, gotowanie w aluminiowych garnkach, opakowania wysłane aluminium),
- razem z lekarstwami osłaniającymi przewód pokarmowy, działającymi neutralizująco na kwasy żołądkowe, gdzie przykładowo  zawiera go popularne lekarstwo na nadkwasotę Gaviscon,
- razem z wodą, do której w procesie oczyszczania dodano sole glinu lub wodę gotowano w aluminiowym czajniku. 

Ktoś w końcu ruszył głową, dzięki czemu częściowo garnki aluminiowe częściowo znikły z rynku i zostały zastąpione przez stalowe i ceramiczne oraz emaliowane, ale to nie oznacza, że problem szkodliwego aluminium został rozwiązany. Jest ono wszechobecne w kosmetykach, pastach do zębów, antyperspirantach, lekach, np. na zgagę i (co czasem może być zbrodnią) w niektórych nowoczesnych zachodnich szczepionkach, które obficie aplikuje się dzieciom od pierwszej doby życia do pełnoletniości oraz ludziom starszym, zapewne z ramach eutanazji, żeby się biedacy nie męczyli, a przede wszystkim, żeby nie męczyli ZUS-u nieuzasadnionymi żądaniami świadczeń. 

poniedziałek, 9 października 2017

Ariowie autochtonami Doliny Indusu w Indii

Obalanie błędnej teorii o aryjskiej inwazji której nie było 


Nieudaczna pseudonaukowa hipoteza szumnie zwana "teorią o migracji Ariów do Indii" jest prymitywnym antynaukowym oszustwem, matactwem i mistyfikacją dokonaną w XIX wieku przez brytyjskich oraz niemieckich pseudonaukowców i rozpowszechnioną przez germańskich nazistów już w XX wieku. Lud wedyjski opisywany w Rygwedzie, naród Aryjski, zasiedla Indie przynajmniej od 6 tysięcy lat, mając z Indii i Pakistanie (Dolina Indusu u Saraswati oraz w Himalajach) ciągłość kulturowo historyczną sięgającą przynajmniej 4 tysięcy lat p.e.ch., a ciągłość genetyczną nawet 18 tysięcy lat. W Rygwedzie napisano: Praja arya jyotiragrah - dzieci Arya (आर्य) prowadzone są przez światło (RV.VII.33.17), co oznacza, że duchowo i fizycznie Arjami są ci, którzy prowadzeni są przez mistyczne Światło. Cywilizacja Doliny Sindhu-Sarasvati była prastarą autochtoniczną cywilizacją wedyjską. 

Haplogrupa R1a1a - wedyjskie geny indyjskich Ariów

Pseudonaukowe bredzenia o rzekomej aryjskiej inwazji do Indii powstało w dniu 10 kwietnia 1866 roku na posiedzeniu Brytyjskiego Królewskiego Stowarzyszenia Azjatyckiego w Londynie. Hipoteza ta, nie posiadająca dowodów ani nawet przesłanek na jej poparcie, była politycznym oszustwem potrzebnym brytyjskiemu okupantowi faszystowskiemu do utrzymywania jego germańskiej kontroli nad Indiami, a tzw. ciemny lud Indii miał wierzyć, że Anglicy to potomkowie dawnych Ariów z Europy, którzy ponownie przybyli do Indii jako rasa białych panów. Niestety, ciemny lud słabo wykształcony "kupował" te brednie, aż do wyzwolenia Indii, potem przestał wierzyć w kłamliwe doktryny okupanta brytyjskiego. Głupi wymysł Anglików zawładnął później umysłem niemieckiego szaleńca, katolickiego ministranta Adolfa Hitlera dążącego do supremacji germańskiej rasy. Współczesne, prowadzone na szeroką skalę badania genetyczne w Indii pokazują, że nie ma tam żadnych znaczących zewnętrznych wpływów genetycznych w okresie ostatnich 10 do 15 tysięcy lat, zatem żadnej znaczącej inwazji z zewnątrz nie było od czasów pradawnych! 

Max Müller przyznał się do czysto domyślnej czy raczej wymyślnej natury chronologii wedyjskiej, i w ostatniej pracy opublikowanej krótko przed śmiercią, „The Six Systems of Indian Philosophy”, stwierdził: „Jakiekolwiek są daty powstania hymnów wedyjskich – czy jest to 1500 rok p.e.ch., czy też 15.000 rok p.e.ch. – hymny te są unikalne i należą do skarbnicy literatury światowej” (str. 35). Niemniej jeszcze w czasach Maxa Müllera istnieli zarówno zachodni jak i indyjscy badacze, tacy jak Moris Winternitz i Bal Gangadhar Tilak, którzy nie zgodzili się z jego błędną chronologią i postulowali dużo starszy wiek dla Rygwedy i reszty pism wedyjskich. Indyjscy badacze mullerowską teorię o rzekomej inwazji Ariów na Indie nazywają produktem "zdziecinniałego mózgu" lub "mitem zachodnich nazistów". 

Indyjscy badacze zauważali od samego początku, że nie istnieją odniesienia w Wedach ani Puranach do migracji spoza Indii. Obszary geograficzne wspomniane w Rygwedzie to region północno-zachodnich Indii, w tym Wielki Kaszmir i Himalaje. Nie ma żadnych archeologicznych dowodów na teorię o aryjskiej inwazji. Z drugiej strony dzieła wedyjskie wspominają o układach gwiazdozbiorów, których ramy czasowe można obliczyć. Daty cofające się aż do 4500 roku p.e.ch. (6,5 tysiąca lat temu), w przypadku obserwacji w Rygwedzie, i 3200 roku p.e.ch. (5,2 tysiąca lat temu) w Śatapatha Brahmana, uznano za zbyt odległe, by je zaakceptować na Zachodzie wierzącym uparcie w błędne teorie o stworzeniu Ziemi wedle Biblii. Takie stanowisko nie dziwi, skoro wielu dziewiętnastowiecznych naukowców zakładało, że świat liczył zaledwie 6000 lat, a wielki potop miał miejsce 4500 lat temu. Bhirrana i inne wedyjskie osady położone nad rzeką Sarasvati jak stwierdzili uczeni indyjscy mają 9,5 do 8 tysięcy lat, a mogą być jeszcze starsze. 

niedziela, 1 października 2017

Biada - karman klątw od Boga i niebios

Biada czyli klątwy na oszczerców i podobnych szkodników...


Biada to rodzaj mistyczno-magicznych Klątw pochodzących z niebios, od Boga i aniołów, a wymierzonych w szkodników i szkodliwe aktywności istot w zewnętrznych światach. Biada, wedle szkół mistyki, ezoteryzmu, magii czy okultyzmu, to klątwy powtarzane przez Awatarów, Proroków, Mistrzów i Świętych, znane z Pism Świętych. Czasem tylko jakieś Biada trzeba zaktualizować, dopasować do współczesnej sytuacji, generalnie mają oczywisty wydźwięk ogólnej zasady prawa odpłaty, zasady karmiczej odpłaty (prawo karmy, prawo karmana). Klątwy typu Biada to inaczej pewne zasady działania karmicznego Prawa Odpłaty egzekwowanego przez anioły sprawiedliwości Bożej, przez Władców Karmana czyli przez Lipika Dewy. 



Przykładowo, mamy pewne Biada czyli mistyczno-magiczne Klątwy - Przekleństwa z 95, 96, 97, 98, 99  rozdziału mistyczno-magicznej Księgi Henocha: 

Biada (Przekleństwo) wam, kłamliwym świadkom, i wam, obmyślającym nieprawość, albowiem wkrótce zginiecie. (H.95.6) 
Biada (Przekleństwo) wam, grzesznicy prześladujący sprawiedliwych. To właśnie wy zostaniecie wydani i prześladowani przez niesprawiedliwość, a jarzmo jej wam zaciąży. (H.95.7) 
Biada (Przekleństwo) wam, którzy popełniacie niegodziwość, oszustwo i bluźnierstwo. Będzie to przypomnieniem przeciw wam za zło. (H.96.7) 
Biada (Przekleństwo) wam, mocni, którzy waszą władzą ciemiężycie sprawiedliwych, albowiem dzień waszego zniszczenia przyjdzie. (H.96.8)  
Biada (Przekleństwo) wam, głupcy, bo zostaniecie zniszczeni przez waszą głupotę. Nie słuchacie Mądrego (Mędrca Bożego, Ryszi, Guru, Cadyk), więc i Dobro nie stanie się waszym udziałem. (H.98.9) 
Biada (Przekleństwo) wam, którzy nie liczycie się ze słowem Sprawiedliwego (Cadik, Guru), albowiem nie będziecie mieć nadziei na życie. (H.98.14) 
Biada (Przekleństwo)  wam, którzy rozpowszechniacie kłamstwo i niegodziwość! (H.98.15) 
Biada (Przekleństwo) wam, którzy zmieniacie Słowa Prawdy, zniekształcacie odwieczne prawo i uważacie się za bezgrzesznych. Zostaniecie pochłonięci przez ziemię. (H.99.2)  

Mamy także słynne Biada (Przekleństwa) wypowiedziane czy raczej przypomniane przez Jezusa, poczynając od: 

Biada (Przekleństwo) wam, uczeni w Piśmie (teolodzy) i faryzeusze (farosze), obłudnicy (hipokryci), bo zamykacie przed ludźmi Królestwo Niebieskie. Sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść wchodzącym. (Mt. 23.13) 

piątek, 1 września 2017

Podnoszenie poziomu świadomości duchowej

Podnoszenie się ku wyżynom świadomości duchowej i boskiej 


Jak podnieść się do poziomu świadomości duchowej i uwolnić od inkarnacji - koła rozpaczy

Kiedy akceptujemy Światło Życia – boskość w sobie zwaną Duszą - jako drogę do "wyższych wymiarów", fala determinacji będzie uwolniona w nas i potrzebny rodzaj nastawienia może być puszczony w ruch. To mądrość ducha - wiecznej boskiej duszy - kiedy zaczyna on przejmować kierownictwo, zna każdy krok, jaki trzeba wykonać, aby przetransformować nasze fizyczne ciało i umysł w udoskonaloną oczyszczoną substancję. Nasze dusze to kolektywnie zorganizowana siła życiowa w każdym atomie, każdej molekule, każdej komórce naszego ciała i umysłu. Ludzka dusza to holistyczna świadomość, ćittam. Jest to świadomość, która nas ożywia, która pozwala doświadczyć nam życia, tak ziemskiego jak i duchowego. Ludzka dusza to światłość, czyste światło - Światłość Życia. 


Ta mądrość ducha to „Jaźń”, mieszkająca w nas świadomość Ojca i Matki, Śiwa i Śakti, wykonująca dla nas potężne prace, przebudowująca nas substancjami życia, które są obficie dostępne w naturze, w tej wiecznie płynącej Rzece, która wypełnia cały kosmos w Świętym Duchu na Wschodzie znanym lepiej i dokładniej jako Brahman, Wszechduch. W miarę, jak Światłość Życia wylewa się, aby pełniej przejawiać boską ekspresję, czyni nas ono świadomym Rzeczywistości (Sat) całkowicie przeoczonej przez nasz ograniczony, powierzchowny umysł - ziemskiej tożsamości „ja”. Ta iskierka życia, świadomość, ćittam, jest Światłem Śiwa - Wisznu, Buddy i Chrystusa, które wiecznie w nas istnieje jako duchowy rdzeń, i od którego nie możemy być w żaden sposób odłączeni jeśli chcemy zachować człowieczeństwo i boskość. Po prostu ucząc się ją akceptować możemy spowodować, że jej przepływ wzmoże się, aż w końcu wytryśnie do góry i stanie się żyjącą fontanną, która nie będzie już mogła być ograniczona. 

Z przeciwnym nastawieniem możemy zmniejszyć jej przepływ, bardzo osłabić, a nawet się odizolować. Możemy ją prawie całkiem wyprzeć ze swojego ciała, ale z ludzkiego poziomu istnienia na materialnym planie nie możemy jej zniszczyć lub spowodować, że oddzielimy się od Świętego Boga, od Śiwa i Śakti, Wisznu, od Buddy czy od Chrystusa, bo to właśnie z tego światła ukształtowali Ojciec i Matka, Śiwa i Śakti - naszą istotę. Wzorzec Wszechducha, Brahmana (Śiwa i Śakti) w nas jest zawarty w naszej sile życiowej, w pranie, oczekując na odpowiednie warunki do przejawienia się. Jest nim uznanie boskości i jedności, przypomnienie sobie kim i czym jesteśmy. To spowoduje, że zaczynamy rozumieć, co nasi starsi duchowo bracia jak Rama, Kryszna, Henoch-Hermes, Mahawira, Zaratusztra, Mojżesz, Eliasz czy w końcu Jezus miał na myśli, kiedy powiedział: „Pocieszyciel, będący Świętym Duchem, którego Ojciec wyśle w moim imieniu, nauczy was wszystkich rzeczy, i przypomni wam wszystko to, co Ja wam powiedziałem”. 

piątek, 18 sierpnia 2017

Oświecenie i pokuszenie przebudzonych

Oświecenie, iluminacja duchowa, przebłyski oświecenia, duchowe urzeczywistnienie... 


Joga tradycyjna czy klasyczna opisuje zasadniczo cztery stopnie czy głębie, głębokości SAMADHI - Zanurzenia w Świetle, Oświecenia czy Iluminacji Duchowej. Generalnie, ludzie samoistnie mogą doświadczyć tylko najniższego, pierwszego poziomu Samadhi w formie tak zwanych przebłysków czy chwilowych iluminacji (w Zen to tak zwane Kensho, chwilowy i ulotny przebłysk oświecenia). W Zachodnich tradycjach hermetycznych duchowe przebudzenie i oświecenie zawsze kojarzono z poznawaniem prawdy, z doświadczeniem gnostyckim oraz z mądrością i zdolnościami biało-magicznymi czy charyzmatycznymi w sensie przejawiania związanych ze Światłością Odwieczną zdolności nadprzyrodzonych. 


Warto pamiętać, że popularne pojęcia samourzeczywistnienia oraz realizacji duchowej lansowane jako terminy dla opisania podstawowego poziomu oświecenia, samadhi, nie są najlepsze, a ich oryginał z jogi klasycznej to sampradźńatah (ang. samprajnatah). Sam-pradźńata (sam-pradźńiata) to stan skupienia wszelkiej mądrości, takie ognisko prawdziwej wiedzy, nieomal na każdy temat, do którego łatwo przychodzi czy wręcz lgnie wszelka nieznana jeszcze prawdziwa wiedza. Oświeceni na najniższym poziomie, ale w pełni tegoż poziomu są taką oazą prawdy na pustyniach fałszu, oazą prawdziwej wiedzy. I zawsze wychodzi, że kto się z takim oświeconym nie zgadza, ten tkwi w fałszu i kłamstwie. Hermes, archetypowy i legendarny założyciel oświeconego zakonu wiedzy hermetycznej, kojarzy się z pozostałymi po czasach jego świetności księgach metafizycznych, w tym astrologicznych, o zjawiskach życia dusz po śmierci ciała, o podróżach po światach nadziemskich, o gematrii (numerologii), a bóstwach i aniołach czyli posłańcach niebios, o niebiańskich hierarchiach istnień, o egzorcyzmach czyli wyganianiu złych duchów i demonów. 

Okres wchodzenia na ten podstawowy oświecony poziom - w sampradźńata samadhi - to okres rozstawania z fałszywymi poglądami, kłamstwami i bredniami ideologicznymi (pierwsze przykazanie Buddy oraz hermetystów to prawdziwe (właściwe) poglądy. Możliwość zaistnienia oświecenia u kogoś bada się po jego poglądach, przekonaniach, wierzeniach - bo jeśli ktoś wierzy w fałsz, kłamstwo i nieprawdę - to na pewno nie jest oświecony, a początkujący w sferze światłych umysłów duchowo oświeconych, nawet jak dziś przyjmą jakieś kłamstwo, to szybko sprostują i pokażą, że jednak był to błędny pogląd. Ci, co rozpowszechniają tzw. fake newsy, zwykle w celach politycznego oddziaływania na masy ludzkie, na pewno nie należą do dziedziny oświeconych, a do dziedziny kłamstwa, fałszu, ciemności i głupoty... 

niedziela, 13 sierpnia 2017

Buddha piękno seks i pokuszenie

Seksowne piękno płciowe i demoniczne pokuszenie 


Piękno drugiej płci często jest złudne niczym miraż na pustyni, o czym chociażby Siddhartha Gautama Buddha uczył, i to własnym przykładem. Mara Asura ja i Mara Asuri (Marya, Mara, Māra) jest bowiem piekielnym demonom lub piekielną demonicą, istotą piękną, uwodzicielską, zmysłową, erotyczną ale zwodzicielską i niszcząco szkodliwą. Buddha się jednakże nie dał nabrać na to piękno, które szczebiocąc o miłości i rozkoszach chciało go oderwać od duchowej drogi i praktyki, oderwać od dharmy i sanghi, uniemożliwić dalszy rozwój duchowy, a potem skierować w ciemność chaosu i mroku. Nie po pięknie ciała czy słodkich słówkach cenimy nasze partnerki czy partnerów, ale po tym czy i jak bardzo wspierają naszą praktykę duchową, medytację, a także służbę duchową... 

Trzy demonice, córki Mary kuszą i uwodzą Siddhartha Gautama Buddę
Wedle ezoterycznego buddyzmu oraz wedle taoizmu, częściej to kobiety swoim uwodzicielskim czarem odwodzą mężczyzn od kultywowania duchowej drogi, uniemożliwiają lub chociaż mocno ograniczają praktykę duchową (medytację, uczestnictwo w praktykach grupowych). Bywa także czasem, że w związku miłosno-erotycznym, obie osoby, będąc dla siebie atrakcyjnymi - wzajemnie odciągają się od kultywowania dharmy i praktyki duchowej. Można wtedy powiedzieć, że siły zła poprzez aspekt pociągu i skłonności miłosno-erotycznych działających przez dwie najniższe ćakry tułowia - wpływają destrukcyjnie na każdą ze stron miłosnej pary.

Jeśli związek z kimś jest pełen napięć, kłótni czy pomysłów i planów drugiej strony, które utrudniają medytację, praktykę indywidualną lub grupową czy służbę duchową - to jest to związek z demoniczną osobą (Marą, Asurą), który nie rokuje dobrze na przyszłość. Tak czy owak zarzucenie czy osłabienie nauki i praktyki duchowej, osłabienie związku z trzema klejnotami, guru, dharmą i sanghą, chociażby tylko przez jedną ze stron miłosno-erotycznej pary - zawsze zrodzi góry złego karmana, wytworzy w swych skutkach takie fatum, przez które z czasem taki zdemoniały związek ulegnie dekonstrukcji, rozpadowi, stanie się zgniły. Niektórzy mogą się potem nawet czuć (także w przyszłych wcieleniach) jako przeklęci przez życie czy niebo, przeklęci przez Boga. Wiele takich osób spotykamy, których dzisiejszy pech i kiepski los są bezpośrednio skutkiem złych działań przeciwko Trzem Klejnotom (guru, dharma, sangha) w dawnych ich życiach (w dawnych wcieleniach czy okresach życia)... 

poniedziałek, 24 lipca 2017

Sądownictwo - reforma korpokracji sądowej

Sądownictwo w Polsce to antydemokratyczna korpokracja... 


Demokracja to władza ludu czyli władza narodu, a SĄDY w Polsce to korporacja prawnicza, nad którą LUD (NARÓD) nie ma aktualnie władzy, nawet poprzez swoich wybranych delegatów (czyli poprzez Sejm, Senat etc). Sędziowie nie są zobligowani dowodami ani uczciwością, wyroki mogą sędziowie wydawać wedle własnego widzimisię, wedle uznania, niekoniecznie temu kto jest winny. Areszty tymczasowe rodem ze średniowiecza przedłużane są w nieskończoność i służą najbardziej wymuszaniu zeznań, często fałszywych, a nie postawieniu zarzutów osobie stawianej w stan oskarżenia i gotowej do skazania. Każdy areszt tymczasowy dla tzw. śledztwa w Polsce to zwykle nielegalne i przestępcze więzienie obywateli, co LUD (NARÓD) nazwał 'aresztem wydobywczym' (rekordziści siedzą w aresztach bez wyroków po kilkanaście lat). Wiele jest takich okrutnych i barbarzyńskich zbrodni sądownictwa w Polsce (są to zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu). 

Sąd Najwyższy - konieczność zreformowania sądownictwa

Aktualnie, w okresie od 1989 do 2017 roku, sądy w Polsce nie były i nie są instytucją demokratyczną tylko korporacją (korpokracją) osób nietykalnych z immunitetami, których zabrania się nawet krytykować, bo za krytykowanie przekrętów i zbrodni oraz pijaństwa sądu można dwa lata więzienia dostać. Demokracja to sobie sędziów sądów wybiera w wyborach powszechnych! Sądownictwo w Polsce jako niedemokratyczne nie powinno mieć aktualnie mandatu do działania. Inna demokratyczna możliwość, to wybór sędziów poprzez parlament czyli poprzez delegatów ludu, oczywiście wybór na rozsądne kadencje, a nie na dożywocie, co rozzuchwala i rozbestwia... 

Tak czy owak coś z tym obecnym burdelem i sobiepaństwem sądowniczym trzeba zrobić. Nie może być tak, że najgorsze pijaczki i kurwy wśród studenckiej braci stają się kastą obywateli nietykalnych stojących ponad prawem. Osoby zepsute moralnie kurestwem, a także mające skłonność do alkoholu i innych narkotyków trzeba usuwać już ze studiów prawniczych. Okresowe demokratyczne wybory na stanowiska sędziego skutecznie mogą usuwać zepsutych moralnie i skorumpowanych sędziów z lokalnych sądów, jeśli wcześniej nie zrobi tego sam wymiar sprawiedliwości. 

piątek, 16 czerwca 2017

Justin Bieber - Idol Nastolatek

Justin Bieber - Idol Nastolatek - Skradacz Serc - Blaski i cienie kariery... 


Justin Drew Bieber znany także jako JBiebs, Biebs, JB, Jus, urodził się 1 marca 1994 w kanadyjskiej miejscowości London w Ontario – jest kanadyjskim wokalistą popowym, teen popowym i dance popowym, autorem tekstów i aktorem, laureatem Nagrody Grammy 2015 oraz Brit Awards 2016. Śpiewa tenorem, gra na gitarze, fortepianie, perkusji, trąbce. Numerologicznie rocznik 1994 dając wibrację sumy cyfr (23) wskazuje na ciężkie przejścia lub ekstremalne zachowania (takie tendencje rocznika). Wibracja całej daty urodzenia (suma wszystkich cyfr) to jednak (27) sumowane dalej do wibracji (9) czyli perfekcja i doskonałość, co włącznie z cechami rocznika może się podobać. Jus Bieber określony został przez media mianem „skradacza serc nastolatek”. Od dzieciństwa interesował się muzyką na tyle, że gdy miał drugie urodziny, mama podarowała mu zestaw bębenków dla dzieci. 

Justin Drew Bieber - 2015 rok
Justina Bieber został „odkryty muzycznie” za pośrednictwem serwisu internetowego YouTube w 2008 roku przez Scootera Brauna, który następnie objął funkcję jego menedżera. Braun zaaranżował spotkanie Justina Biebera z Usherem, a krótko po tym Justin związał się z Raymond Braun Media Group (RBMG), czyli joint venture pomiędzy Braunem i Usherem, by następnie podpisać kontrakt płytowy z wytwórnią Island Records, zaoferowany przez L.A. Reida. Od początków swojej kariery w 2008 roku Justin Bieber otrzymał szereg nominacji i nagród muzycznych m.in. statuetkę dla Artysty Roku, zdobytą na gali American Music Awards 2010, nagrodę Billboard Music Awards 2016 w kategorii Top Male Artist oraz Top Social Media Artist. Justin Bieber po raz pierwszy wystąpił w Polsce 25 marca 2013, dając koncert w łódzkiej Atlas Arenie w ramach trasy koncertowej Believe Tour. Po raz drugi wokalista wystąpił w Polsce 11 listopada 2016 w hali Tauron Arena w Krakowie, w ramach trasy Purpose World Tour. 

Wokalista Justin Bieber spotykał się z amerykańską piosenkarką Seleną Gomez, para rozstała się w październiku 2014 roku. Jest właścicielem posiadłości w Calabasas, apartamentu w Nowym Jorku oraz rezydencji w Los Angeles. Wśród własnych ulubionych muzycznych idoli wymienia Mariah Carey, Michaela Jacksona oraz Boy II Men. W 2017 roku wyznal w Australii, że marzy o poznaniu kobiety z którą chciałby spędzić życie, ale dotąd takiej nie spotkał, co rozpaliło pożądanie milionów jego fanek i psychofanek do białości. Piosenkarz mierzy 1,75 metra wzrostu czyli 5'9" (pięć stóp i dziewięć cali). Fani Jusa określają siebie mianem "Beliebers". 

środa, 10 maja 2017

Miłość i zdrowie a związki miłosne

Miłość pięciofazowa, zdrowie i miłosne przemiany 


Miłość – to uczucie, typ relacji międzyludzkich, zachowań, postaw często nazywanych także ścieraniem albo dopasowywaniem ego. Miłość i jej przemiany to częsta inspiracją dla dzieł literackich, kina lub malarstwa. Stanowi ważny aspekt psychologii, filozofii i religii. Rzeczownik "miłość" w polskich tekstach z XIV i XV wieku miał znaczenie „litość, miłosierdzie”, które równolegle występowało do sensu "łaskawość, łaska, przychylność". Wyraz pochodzi od prasłowiańskiego słowa milostь, którego sens ogólnosłowiański to ‘litość’, bycie litościwym i okazywanie miłosierdzia. Ta dawna forma z kolei pochodzi od imiesłowu miły czasownika mijać. Pierwotnie zadiektywizowany miły oznaczał „godnego litości”, a czasownik mijać w swej danej postaci "mei" niósł sens „mijać kogoś; przechodzić, nie atakując”. Zatem dawny miły, czyli "meilos" to taki, którego „można minąć (spokojnie); przejść obok, nie dobywając broni”. Pojęcie „miłość” jest trudne do jednoznacznej interpretacji. 


Erich Fromm uważał, że miłość jest sztuką. Aby nauczyć się kochać, człowiek musi postępować z miłością tak, jak z każdym innym rodzajem sztuki, jak na przykład z malarstwem czy muzyką. Najpierw powinien opanować teorię, a później zająć się częścią praktyczną. Niestety ludzie wchodzą w związki miłosne odwrotnie, bez przygotowania do tego aktu. Miłość jest aktywną siłą drzemiącą w człowieku. Trzeba więc nauczyć się ją wyzwalać, a osiągnąć to można przez działanie. Nie jest miłością branie, bycie kochanym; prawdziwa, dojrzała miłość polega na obdarzaniu nią innych, co jest równoznaczne z czynnym aktem dawania innym siebie samego. Przez czynną, dojrzałą miłość Fromm rozumiał: 

- Dawanie siebie innym; gdy więcej radości czerpie się z dawania niż brania.
- Gdy drugi człowiek, obdarzany uczuciem, budzi głębokie i żywe zainteresowanie; zachowaniem powinna kierować troska o dobro tej osoby.
- Odpowiedzialność za zaspokajanie potrzeb osoby kochanej, w tym głównie potrzeb psychicznych.
- Poszanowanie dla odmienności drugiego człowieka, pozwalanie na rozwój jego indywidualności.
- Staranie, by jak najlepiej poznać osobę kochaną.

Fromm wyróżnił miłość braterską, matczyną, miłość samego siebie, miłość Boga i miłość erotyczną. Przez tę ostatnią rozumiał miłość opartą na zespoleniu z drugim człowiekiem jako nie tylko uczucie, ale też decyzje, dotrzymywane obietnice. Na miłość erotyczną składa się zakochanie i czynnik świadomy, a więc decyzja, by być z drugą osobą, poświęcać jej uwagę i troskę.

Miłość ma pięć faz, ale większość par zatrzymuje się na trzeciej, którą są rozczarowania i w efekcie rozstania. Wiele małżeństw i związków miłosnych rozpada się, a większość z nich nawet nie wie dlaczego. Tymczasem sekret tkwi w przejściu przez wszystkie fazy relacji ku pełni miłowania. Po czterdziestu latach pracy jako doradca w sprawach rodzinnych i małżeńskich, psychoterapeuta Jed Diamond opisuje pewien klucz do prawdziwych i trwałych związków. Sekret tkwi w przejściu przez „pięć faz miłości”:

1. Zakochanie (oczarowanie, zauroczenie) 
2. Stawanie się parą (jednoczenie dwojga, romantyczne początki, intymność i namiętność) 
3. Rozczarowanie (odczarowanie, związek pusty, wypalenie, kryzys oczyszczający) 
4. Budowanie prawdziwej i trwałej miłości (głębsze powody miłowania, przyjaźń) 
5. Wykorzystanie mocy obojga dla zmiany świata na lepszy (wspólna walka, związek kompletny, pełnia miłości) 

Jed Diamond zauważa, że wiele małżeństw rozpada się, a większość z nich nawet nie wie dlaczego. „Błędnie uważają, że wybrali niewłaściwego partnera, że są z niewłaściwą osobą. Po przejściu przez okres żałoby zaczynają poszukiwać na nowo” – mówi. Tym samym, szukają swojej miłości w niewłaściwych miejscach. 

„Nie rozumieją,  że trzecia faza nie jest końcem, lecz prawdziwym początkiem do osiągnięcia miłości prawdziwej i trwałej” – wyjaśnia psychoterapeuta. Warto przyjrzeć się poszczególnym fazom. 

czwartek, 13 kwietnia 2017

Atmiczna Laya Kriya Yoga

Laya Kriya Yoga - Atmiczna droga duchowego rozwoju człowieka


Laya Kriya Yoga, a w spolszczeniu Laja Krija Joga to wyjątkowa forma jogi, która została dana ludzkości przez himalajskich Mistrzów także dla człowieka III Tysiąclecia i XXI wieku - także dla Ciebie. Żyjemy w czasach, w których coraz jest więcej chaosu, diskordii, negatywnego myślenia, coraz mniej czasu, połączenia z naturą i innymi ludźmi, i prawdziwej radości życia. Ludzkie systemy energetyczne są rozstrojone, bo zapomnieliśmy jak żyć w harmonii z przyrodą i otaczającym nas wszechświatem i poszanowaniem dla przenikającej wszystko energii życia. Dlatego dostajemy wyjątkowe narzędzie dobre także dla współczesnych czasów, która pomaga nam ponownie dostroić się do optymalnych wibracji duchowych i boskich.

Śiva Yogeśvara - Mahavatar Babaji - Lalitamohanji
Laya Kriya Yoga korzeniami sięga starożytnej tradycji i mądrości Dalekiego Wschodu, gdzie przez tysiące lat studiowano prawdziwą naturę człowieka, gdzie Śiva Yogeśvara podarował ludzkości dwanaście starożytnych systemów jogicznych, w tym Laja Jogę i Krija Jogę. Dzięki swej ponadczasowości i pewnej prostocie idealnie odpowiada na potrzeby obecnie żyjących ludzi. To zestaw niezawodnych, po mistrzowsku zorganizowanych i dobranych technik oddechowych i medytacyjnych dawnej Radża Jogi, Laja Jogi i Krija Jogi.

Atmiczna Laya Kriya to zaproszenie do jednej z najwspanialszych podróży, jakie można odbyć – podróży ku centrum duchowej istoty, ku Atmanowie, ku Atmie. Przez tysiące lat starożytni jogini odbywali tę samą podróż w poszukiwaniu prawdziwej istoty, prawdziwej Jaźni, boskiej Duszy, z w starożytnej jodze znanej jako Atman. Ten proces poznawania siebie, swego wewnętrznego wszechświata, nazywamy urzeczywistnianiem Jaźni, sampradźńatą, samadhi. Atma Kriya jest systemem jogi, dającym nam zestaw kluczy, którego potrzebujemy w obecnych czasach. Atmiczna Laya Kriya to wspaniała joga dla ludzkiej duszy – jej celem jest podniesienie ograniczonej ludzkiej świadomości do nieskończonej świadomości Boskiego Ducha.

Laya Kriya Yoga wniesie harmonię do twojego wnętrza i pomoże Ci zamanifestować harmonię na zewnątrz - bo gdy podnoszą się twoje wibracje, zmienia się również twoje otoczenie. Laya Kriya Yoga oczyści twoje czakry oraz kanały energetyczne, co doprowadzi do głębokiej wewnętrznej transformacji, dzięki której wszystko co chaotyczne powoli wraca do naturalnej harmonii. Laya Kriya Yoga to nie jest zwyczajna praktyka, którą wykonasz raz dziennie, po czym o niej zapomnisz. To raczej inspirująca podróż ku samopoznaniu, w której zmieniasz się Ty i wszystko wokół Ciebie!

Laya Kriya Yoga, inaczej znana w Upaniszadach jako Atma Kriya Yoga została przekazana światu przez Śiwa Yogeśwara Mahadeva, a także jego uczniów i awatarów, w tym Ryszich Agastyara i Bhoganatara oraz Mahavatara Babaji, a później za pośrednictwem Swami Paramahamsy Sri Anandashiva i jego ucznia Śri Paramahansa Lalitamohan Babaji. Mahavatar Kriya Babaji to w pełni urzeczywistniony jogin i mistrz duchowy żyjący w Himalajach, który pomaga w rozwoju duchowym ludzkości. Opisany został doskonale w bardzo inspirującej pokolenia adeptów jogi książce Paramahansy Joganandy "Autobiografia Jogina".

wtorek, 29 listopada 2016

Opium morfina dermorfina heroina metadon

Opium, morfina, dermorfina i heroina - powolne samobójstwo narkomanów opiatowych  


Opium to stary znany narkotyk, a morfinadermorfinametylomorfina (kodeina) i heroina (zwana też brown i kompotem) to środki będące pochodnymi opium. Mają działanie przeciwbólowe i uspokajające, ale mogą być podawane tylko w ostateczności, w przypadku bólów o krańcowo silnym nasileniu. Do grupy tej należy również metadon – doustny, syntetyczny narkotyk, używany od lat 60-tych XX wieku jako substytut heroiny, stosowany w lecznictwie w leczeniu narkomanów przyjmujących narkotyki drogą iniekcji (zastrzyków). 

Mak i opium - biznes afgańskich terrorystów
Ludzie zwykle nie wiele wiedzą w temacie czym grozi uzależnienie się od opium, morfiny, dermorfiny czy  heroiny, o tym jak łatwo się uzależnić i zniszczyć sobie życie nałogiem, a obłąkana nowomoda na nowe opiaty z drugiego końca świata sprzyja zagubieniu i szybkiemu uzależnieniu się od dostawców nowego w kraju narkotyku, takiego jak dermorfina czy deltorfina w tak zwanym żabim jadzie amazońskim. Zgubnym jest także to, że promuje się wyniszczające nowe narkotyki pod szyldem szamańskiej medycyny naturalnej, a nie ma się pojęcia o tym, że zgubne narkomańskie nałogi z użyciem toksycznych substancji występowały i występują na całym świecie w historii ludzkości, także popularne były wśród Indian - i nie mają nic wpólnego z szamanizmem. 

Czym jest opium? 


Opium jest substancją otrzymywaną przez wysuszenie soku mlecznego pozyskiwanego z niedojrzałych makówek maku lekarskiego (Papaver somniferum). Opium zawiera alkaloidy: pochodne fenantrenu (morfina, kodeina) oraz pochodne izochinoliny (papaweryna). Makowiny, czyli suche, dojrzałe, opróżnione makówki oraz łodygi kwiatów również zawierają substancje czynne. Dawniej opium stosowane było jako środek przeciwbólowy, nasenny, uspokajający i odurzający – najczęściej w formie laudanum, czyli nalewki alkoholowej. Stosowanie jednakże opium w celach medycznych zwykle kończy się uzależnieniem od opium, czyli popadnięciem w narkomanię. 

Opium zawiera około 40 alkaloidów, do głównych zaś należą: morfina 3–23%, narkotyna 5%, kodeina 0,2–6%, papaweryna 1% i tebaina. Obecnie największa ilość produkowanego opium pochodzi z Afganistanu - 85% produkcji na Europę i 90% produkcji światowej. Produkcja i handel opium i jego pochodnych to biznes utrzymujący zbrodnicze organizacje terrorystyczne, takie jak al-Qaida (al-Kaida), ISIL/Daesh czyli tak zwane Państwo Islamskie oraz podobne bojówki zajmujące się ludobójstwem. Uzaleznieni od opiatów narkomani często w zamian za zdobycie kolejnej "działki" narkotyku podejmują się dokonania najbardziej szkaradnych zbrodni. 

piątek, 25 listopada 2016

Kambo - morderczy jad zabija ludzi

Kambo - toksyczny jad amazońskiej żaby zabija ludzi i niszczy mózg


We wtorek, 22 listopada 2016 roku padła ofiarą jadu żaby 30-letnia Halina T. , która bezmyślnie wzięła udział w pseudo szamańskiej "ceremonii kambo" w Grodzisku Mazowieckim. Kobieta zmarła po rzekomej "ceremonii kambo". Wyjaśniamy zatem, czym jest ten niebezpieczny dopalacz i skąd się bierze jego stosowanie. Kambo przez swoich dilerów pokroju Konrada S. z Grodziska Mazowieckiego nazywane jest "szczepionką", "rytuałem" czy "terapią". W rzeczywistości to podawanie ludziom silnej neurotoksyny w warunkach, które zagrażają życiu. Przykre, że w Polsce pozwala się działać gangom dillerów narkotyków i dopalaczy pod szyldem medycyny naturalnej czy szamanizmu. 



Moda na dopalacz kambo pochodzi z Ameryki Południowej, bo z niej wywodzi się trująca żaba, płaz, którego toksynę podaje się ludziom zafiksowanym na tak zwane mocne wrażenia. To rzekotka, chwytnica zwinna, której skóra wydziela szereg niezwykle silnie działających na organizm substancji. Mieszkańcy Puszczy Amazońskiej rzekomo używają toksyny tych płazów podczas obrzędów szamańskich, tyle, że jakoś dziwnie, głównie na białych turystach. W historii stosowano tę toksynę na przesłuchiwanych jeńcach i osobach podejrzanych o przestępstwa. Rzeczywiście szamani w dawnych czasach stosowali takie substancje do przesłuchiwania więźniów i jeńców wojennych w walkach z innymi plemionami. 

Jednak w Polsce kambo czyli sesje podawania toksyny, stały się kolejną modą z nurtu tak pseudo medycyny alternatywnej, a w istocie grupy ludzi szukającej niszy dla zysku z mało znanych i jeszcze nie zakazych przez prawo dopalaczy. Jedna z grup oferujących podawanie trucizny tak reklamuje jej rzekome działanie:

"KAMBO oferuje możliwość przywrócenia ciała do harmonii i odzyskania zdrowia. Dzięki detoksykacji ludzie czują się odmłodzeni i odzyskują posiadane wcześniej potencjały energii. Dalej zapowiada też, że podawanie jadu może pomóc w problemach z płodnością, cukrzycy, reumatyzmie, depresji, chorobach Alzheimera i Parkinsona, AIDS i niemal wszystkich innych problemach zdrowotnych."

Tymczasem prawda jest taka, że zawarta w żabim jadzie dermorfina jest silniejszą, bardziej toksyczną i bardziej uzależniającą postacią morfiny, a jak wiadomo morfina ma dużo wspólnego z opium oraz z heroiną. Uzależnienie psychiczne i fizyczne oraz dermorfinowy "złoty strzał", podobny jak u heroinistów to akurat nic nadzwyczajnego. Tyle, że media zwykle nie rozpisują się o tym jak skończył na cmentarzu kolejny narkoman czy narkomanka, jedynie hurtem podaje się liczbę zgonów "pod wpływem" morfinyopiumdermorfiny czy heroiny. Dermorfina to taki grubszy gatunek trucizny wspomaganej wieloma innymi środkami odurzajacymi i uzależniającymi. 

niedziela, 24 lipca 2016

Zasady życia duchowego Dalaj Lamy

Zasady życia duchowego dla przebudzenia i oświecenia człowieka


Zamieszczamy osiemnaście zasad życia duchowego dla przebudzenia i oświecenia ludzkości. Mogą się one okazać pomocne wielu ludziom, a jednocześnie wzbudzić wiele interesujących przemyśleń. 

Dlaczego wszyscy tutaj są tak szczęśliwi, a ja nie? - zapytał uczeń Mistrza... 
- Dlatego, że nauczyli się widzieć dobro i piękno wszędzie - odrzekł Mistrz. 
- Dlaczego więc ja nie widzę wszędzie dobra i piękna?
- Dlatego, że nie możesz widzieć na zewnątrz siebie tego, czego nie widzisz w sobie...  

Dalaj Lama - Duchowy przywódca buddyzmu tybetańskiego

Instrukcja Życia Duchowego 


1. „Weź pod uwagę, że wielka miłość i wielkie osiągnięcia niosą ze sobą wielkie ryzyko”.


Alternatywny przekład: "Weź pod uwagę, że wielka miłość i wielkie osiągnięcia pociągają za sobą wielkie ryzyko."

Otwierając serce na drugiego człowieka, możemy otrzymać w zamian ból i cierpienie. Podejmując wyzwanie, narażamy się na porażkę. Każda decyzja w naszym życiu powoduje pojawienie się opcji cierpienia. Czy to znaczy jednak, że nie warto podejmować ryzyka? Myślę, że lepiej narazić się na cierpienie, niż zamknąć w czterech ścianach swojego wewnętrznego świata i odgrodzić od ludzi.

2. „Kiedy przegrywasz, nie przegrywaj lekcji”.


Alternatywny przekład: "Jeśli poniesiesz porażkę, nie strać lekcji".

Ponoszenie porażki nie oznacza od razu przegranej. Czasami, żeby nauczyć się czegoś wartościowego, musi powinąć się nam noga. Z tego płynie lekcja równie wartościowa jak z osiągnięcia sukcesu. Zdarza się nawet – o wiele częściej, niż moglibyśmy przypuszczać – że sukces jest mniej sprawnym nauczycielem niż porażka.

3. „Podążaj za trzema rzeczami: szacunkiem dla innych ludzi, szacunkiem dla siebie oraz odpowiedzialnością za wszystkie swoje czyny”. 


Alternatywny przekład: "Podążaj za trzema zasadami: miej szacunek do siebie, miej szacunek dla wszystkich innych, bądź odpowiedzialny(-a) za swoje czyny."

Żyjemy wśród ludzi. To oznacza, że są oni częścią naszego istnienia. Człowiek, który nie szanuje innych, naraża się na samotność. Jego duch nie może prawidłowo wzrastać. Człowiek, który nie szanuje siebie, nie będzie w stanie nauczyć się szacunku wobec innych. Kiedy zrozumiemy, że każdy z nas posiada wolną wolę, przestaniemy obwiniać innych za swoje błędy. Uświadomimy sobie, że kontrolujemy swoje postępowanie i jesteśmy odpowiedzialni za własne życie.

4. „Pamiętaj, że nie otrzymać tego, czego się chce, to czasem wspaniały łut szczęścia”.


Alternatywny przekład: "Pamiętaj, że czasami nie dostaniesz tego czego chcesz, bez odrobiny uśmiechu od losu."

Ile razy nie spełniło się twoje marzenie? Ile razy nie udało się czegoś osiągnąć? A ile razy dzięki porażce uniknąłeś – całkiem nieświadomie – katastrofy? Nikt z nas nie wie, jak często nasze plany i marzenia mają destruktywny wpływ na istnienie. Nikt nie wie, jak często unikamy cierpienia wskutek zbiegu okoliczności, który uważamy niesłusznie za niefortunny.

5. „Ucz się zasad, abyś wiedział(a), jak złamać je we właściwy sposób”.


Alternatywny przekład: "Ucz się zasad, aby wiedzieć jak je umiejętnie łamać."

Postępowanie zgodnie z zasadami czasami przeczy zdrowemu rozsądkowi. Mądry człowiek łamie przyjęte normy w taki sposób, by nikogo nie skrzywdzić i nie narazić się na gniew. Głupiec za każdym razem zostaje ukarany, gdyż nie chce mu się zastanowić nad swoimi działaniami. 

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Ewangelia Życia Doskonalego Jezusa Chrystusa

Ewangelia Doskonałego Życia Świętych Dwunastu


Dodaj napis
Pierwotna i całkowita Ewangelia Jezusa Chrystusa z aramejskiego pratekstu na język angielski przetłumaczona i wydana przez: Rev. Gideon Jasper Richard OUSELEY. Przekład z pierwotnego, źródłowego pratekstu aramejskiego zawiera opisy wydarzeń z życia Jezusa pominięte w Ewangeliach kanonicznych przez cenzurę rzymską, a także wypowiedzi Jezusa wyjaśniające i pogłębiające rzeczywisty sens Jego duchowej nauki.  

Niemieckie wydanie z przedmową i posłowiem oraz komentarzami przez: Rudolfa Müllera

Przekład na język polski: ks. bp. Henryk Zalewski 

Przełożono z aramejskiego na angielski w 1881 roku. 
Przełożono na polski i wydano po raz pierwszy w Warszawie w 1971 roku. 

EWANGELIA ŻYCIA DOSKONAŁEGO

✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙

WPROWADZENIE – OD REDAKCJI


Przekład z pierwotnego, źródłowego pratekstu aramejskiego zawiera opisy wydarzeń z życia Jezusa pominięte w Ewangeliach kanonicznych przez cenzurę rzymską, a także wypowiedzi Jezusa wyjaśniające i pogłębiające rzeczywisty sens Jego duchowej nauki. Pierwotny tekst "Ewangelii" jest całkowicie miarodajny, wolny od wszelkich przeróbek i fałszerstw, jakich dopuścili się tzw. "Korektorzy" po soborze w Nicei w 325 roku. Napisany został krótko po śmierci Jezusa Chrystusa. Najbardziej istotne nauki chrześcijańskie podane przez autorów tekstu, Świętych Dwunastu Apostołów, to braterski stosunek Jezusa Chrystusa do zwierząt oraz wynikający stąd zakaz składania krwawych ofiar, jak i wielokrotnie podkreślana zasada ponownych wcieleń duszy na ziemi. Elementy te stanowią typową naukę Jezusa Chrystusa, jaką przekazał swoim uczniom Esseńskim.

"Ewangelia Życia Doskonałego" rozjaśnia misterium chrześcijańskiej nauki i pozwala na właściwe sformułowanie Nauki Jezusa Chrystusa. Dzięki słowom tej oryginalnej Ewangelii możemy powrócić do Prawdy, którą zawsze reprezentował Mistrz Jezus Chrystus z Nazaretu. Możemy też zacząć żyć prawdziwie po chrześcijańsku i zgodnie z zasadami ustanowionymi jako porządek Królestwa Bożego na ziemi. Jeśli chrześcijański kościół przyszłości wszystkie dzisiejsze pisma przeanalizuje, wyznaczy tej Ewangelii jej należne pierwsze miejsce jako źródłowej i całkowitej "Ewangelii Chrystusa". Inne teksty zostaną utrzymane jako potwierdzenie czterech innych świadków, ażeby każde słowo mogło być określone dla tych, którzy nie są zdolni przyjąć dobroci, czystości i prawdy tej jedynej, oryginalnej Ewangelii.

Prawda jest znakiem, a czyste serce pozna go. Najświeższym źródłem jest to, z którego nikt jeszcze nie pił. Świeżość taka wypływa właśnie z tekstu "Ewangelii", która ostała się przed ciosami teologicznych cenzorów korektorów i w sposób czysty i niepokalany przypomina Żywą Naukę Pana naszego Jezusa Chrystusa, tak jak została w swym oryginalnym brzmieniu spisana przez Jego czcigodnych uczniów zwanych Apostołami. W roku 382 n. e., za pontyfikatu papieża Damazego, został ustalony tekst kanoniczny ewangelii używany przez kościoły. Niestety oddaje on jedynie część autentycznej nauki Jezusa Chrystusa. Starsze teksty apostołów namiętnie wtedy niszczono, gdyż nie były na rękę ówczesnym panującym. Jest to zrządzeniem Opatrzności Bożej, że oryginalny, pierwotny manuskrypt zredagowany przez Świętych Dwunastu Apostołów zdołał przetrwać, by świadczyć przeciw tym wszystkim, którzy pominęli część nauki Pana Jezusa. Bądźcie Światłością Świata!

W niniejszej edycji zachowano transliterację oryginalnych imion/nazw hebrajskich i aramejskich, jeśli mogą być niezbędne dla celów liturgicznych czy interpretacyjnych, takich jak Elohim (Bóg), Adonai (Pan, Mistrz, Mąż), JHVH, Jahvah, Jehoszuah, Yahshua (Jeszuah), Mariam, Miriam (Mirijam), Amejn, Hallelu-Jah, etc. Tłumaczenia oryginalnych nazw i pojęć zawsze bywają kontrowersyjne, dlatego często lepiej pozostawiać oryginalne brzmienie, tym bardziej, że regionalnie ich wymowa także nieznacznie się różniła jak w imieniu Jehoszuah (hebr.), Jeszuah (aram.), Jeszu Poszczególne teksty, rozdziały Ewangelii czytano i rozważano siedząc w kręgu pośród wspólnej modlitwy, śpiewania psalmów, niggun i świętych tańców i taką też metodę studiowania pierwotnej Ewangelii danej przez dwunastu Apostołów polecamy.

Adonai i Rabbi (Rabbuni) często tłumaczone jako 'Pan' zostawiono w formach oryginalnych jako, że raz odnoszą się do Boga (Adonai) a innym razem do Chrystusa-Mesjasza (Rabbi, Rabbuni) i ich translacja jako 'Pan' jest myląca. Dodatkowo „Pan” to w języku greckim demon rozpusty, lubieżności i erotomanii, stąd używanie takiego epitetu w odniesieniu do Boga lub Jezusa Chrystusa jest niemoralne! Termin zwyczajowy 'pan' używany jest tylko w sytuacjach przypowieści, gdzie jest właściwy w odniesieniu do rządcy majątku czy właściciela niewolników. Rabbi to nie tyle 'pan' w sensie osoby panującej ale osoba duchowna, mistyk religijny, kapłan ludowy i świątynny, mistrz duchowy, szaman, nauczyciel i kapłan w jednym! Cztery literki Najświętszego Imienia Boga, JHVH można odczytywać jako Adonai lub Jahvah, co jest najczęściej spotykane w praktyce liturgicznej i z czym czytelnika od początku oswajamy.

Dziękujemy tu wszystkim rozlicznym osobom, które przyczyniły się do wydania Ewangelii w tej postaci w jakiej była spisana i kolportowania zaraz po wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa! AMEN 



✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ ✡ ✙ 

piątek, 22 kwietnia 2016

Różokrzyż i różokrzyżowcy iluminaci

Różokrzyżowcy: historia niewidzialnego bractwa Iluminatów 


Organizacja uczonych jednoczących podzieloną Europę była marzeniem ludzi zasmuconych podziałami i waśniami, wojnami i zbójeckim wyzyskiem. Istnienie hermetycznych oświeconych wiedzą duchową i mistyczną różokrzyżowców - uduchowionych mistyków, ezoteryków, gnostyków i magów - wyzwoliło olbrzymią energię społeczną, pokazując, jak wielka jest potęga faktów intelektualnych i znaczenie mediów, które te fakty upowszechniają. Świętemu Bractwu Różokrzyża towarzyszyła wspaniała aura cudowności i boskości. Uczniowie i następcy Oświeconego Mistrza Christiana Rosenkreutza byli biegli nie tylko w medycynie i w alchemicznej sztuce produkcji złota, lecz także angelologii, nauce o aniołach. 

Różokrzyż Iluminatów
Relacjonowano, że posiedli sekret nieśmiertelności i długiego życia, a jednym z długowiecznych adeptów został Saint Germain. Różokrzyżowcy osiągnęli to wprowadzając się w sen, przypominający stan hibernacji, a następnie wybudzając się z niego. Pozwoliło im to żyć znacznie dłużej od przeciętnego człowieka, bo nawet 120 lat i więcej, a sam Mistrz Rosenkreuz żył 160 lat! Za datę narodzin tego ezoterycznego ruchu przyjmuje się rok 1614 rok, kiedy to ukazały się tajemnicze pisma, opatrzone niejasnym tytułem, zachęcającym do gwałtownych zmian obejmujących cały kosmos i całą planetę, autorstwa Mistrza Christiana Rosenkreuza. Ich bohater, przemierzając świat, poznał jego sekrety i odkrył istotę życia. Jednak rzeczywistych korzeni bractwa róży i krzyża należy szukać znacznie wcześniej - w Starożytnym Egipcie i na Bliskim Wschodzie, gdzie do stowarzyszenia zgłębiającego wiedzę dostępną tylko wybranym należeć miał sam faraon, a później od VII wieku ery chrześcijańskiej, dziedziny metafizyki po gnostykach stopniowo przejmowali sufi. Różokrzyżowcy dopatrywali się mistycznego znaczenia piramidy Cheopsa, która znacznie przekracza przepisywaną jej przez historyków funkcję grobowca. Nie bez znaczenia pozostawał dla nich fakt, że wzniesiono ją w miejscu będącym jednym z geograficznych centrów świata i cywilizacji. Rytualne układanie kamieni w kształt piramidy podczas spotkań stanowi dla nich symboliczne oddanie odpowiedzialności za rozwój świata w ręce jednostki ludzkiej. 

Około pierwszego ćwierćwiecza XVII wieku, wiosną 1623 roku nieznana ręka rozplakatowała w Paryżu ogłoszenie: „My, wysłannicy znakomitego Kolegium Braci Różokrzyżowców, cieszący się łaską Wszechmogącego, ku któremu kierują się serca sprawiedliwych, zarówno widzialnych, jak i niewidzialnych w tym mieście, wykazujemy i uczymy bez książek czy jakichś znaków, jak możliwe jest poznanie wszystkich języków świata, podobnie jak pragniemy uchronić ludzi od błędu i śmierci”. Świadek wydarzeń, któremu zawdzięczamy informację o dziwnych afiszach, Gabriel Naudé (1600-1653), donosił o „huraganie pogłosek”, jaki rozpętał się we Francji, gdy upowszechniła się tam wiadomość o pojawieniu się „zarówno widzialnych, jak i niewidzialnych” braci różokrzyżowców. Czytając jego relację, odnosimy wrażenie, że sam wierzył w autentyczność tajnego bractwa oświeconych czyli iluminatów. 

wtorek, 19 kwietnia 2016

Kerala - kraj demona Balina

Kerala - terytorium demona Mahabali Asura


W sanskrycie Keralaka to imię demona, zwykle w postaci kobiecej, demona, który zasiedla ziemie nazwane mianem Kerala. Zarówno Kerala jak i Keralaka to także nazwa ludu zamieszkującego stan Malabara (malabAra). Nazwa Malabhara pochodzi od słowa malAbha znaczącego tych, którzy brzydko wyglądają, którzy są brudni, szczególnie w sensie osób z brudną, mroczną, demoniczną aurą. Słowo Kerala często wywodzone jest od Cherala oznaczającego dawną ludność i dawne królestwo jakie się tam znajdowało, a sama nazwa wywodzi się od słowa Cheral w znaczeniu proto-tamilsko-malajamskiego słowa "jezioro". 

Kerala to obszar pomiędzy górami a morzem, na którym od tysięcy lat osiedla się dużo obcych, napływowych imigrantów z wielu innych krajów, co spowodowało zatracenie części dawnej duchowości wedyjskiej, ale dawało sposobność do handlu i wymiany towarowej. 

Demon Kerali - Asura Balin, Mahabalin, Wairoćana, Maveli
Kera to także palma kokosowa, a alam to kraj, kraina - razem kraj palm kokosowych. Jest to jednak interpretacja z języka malayam jakim mówi ludność Keralam. Kerala w znacznym stopniu jest muzułmańska (25 procent) oraz chrześcijańska (19 procent). Jest to stan o największej procentowej liczebności chrześcijan! Sporo jest także wyznawców judaizmu, którzy osiedlili się tam po zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej w 70 roku e.ch. Z tego powodu, zdecydowana większość świątyń wedyjskich i hinduistycznych, w tym śiwaickich, jest w stanie Kerala całkowicie zamknięta i niedostępna dla turystów, a z tego co jest dostępne to są państwowe zabytki które jako miejsca kultu są już martwe. Zatem ludzie poszukujący rozwoju duchowego nie mają w zasadzie czego szukać w stanie Kerala. Mogą trafić tylko na lokalne SPA z masażami udającymi ajurwedę a prowadzonymi przez maoistowską obsługę, gdyż stanem Kerala rządzą indyjscy maoiści którzy robią okropny biznes na turystach zagranicznych poszukujących medytacji, jogi czy terapii ajurwedyjskich. 

Kerala przez wieki przeszła okupację muzułmańską począwszy od 851 roku, potem portugalską od 1498 roku, holenderską od 1603 roku, a od 1791 brytyjską. Od 1957 roku w stanie Kerala rządzi lub współrządzi nieprzerwanie Komunistyczna Partia Indii o profilu maoistowskim, co spowodowało ześwieczczenie dawnych tradycji indyjskich i zepchnięcie ich do roli folkloru dla turystów w lokalnych skansenach. W XII wieku z Kerali został wyparty buddyzm, który zastąpił islam. Tak zwany keralski teatr i taniec nie ma już związku z dawną duchowością, jest jedynie elementem etnicznego folkloru tak jak polskie krakowiaczki i kujawiaczki nie są już od dawna tańcami religii i duchowości słowiańskich jakimi kiedyś były.  

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Odżywianie dawnych Słowian i Wojów

Odżywianie dawnych Słowian i Słowiańskich Wojów 


Rzymskie przekazy o rosłych barbarzyńcach słowiańskich z połowy I tysiąclecia i ich nadludzkiej sile, zdecydowanie mają poparcie naukowe. Przekazy zakonników wczesno-średniowiecznych podają, że Słowianom znane były tylko 2 posiłki dziennie (śniadanie, wieczerza). Jedzono w drewnianych misach, a nawet na dużych liściach, używano drewnianej chochli do nalewania zupy, a także drewnianych łyżek. Oczywiście nie było sztućców jakie znamy dzisiaj, a jak już były to tylko na dworach lokalnych władców i to w postaci nie takiej jak znamy dziś, a dużego noża do krojenia mięsa czy warzyw i odpowiednika widelca – szpili, porównywalnego do druta do dziergania swetrów czy szalików. Zwykli ludzie najczęściej jedli jednak rękoma czyli normalnie. 

Słowiańszczyzna - Slavia - Lechia - Lechistan - Wszechrosja
Podstawą diety Słowian były oczywiście produkty roślinne, a głównym źródłem węglowodanów było proso. Proso to kasza jaglana, oczywiście odpowiednio wyłuskane ziarna prosa. Kuchnia Słowian opierała się na kaszy i mące. Przodkowie Polaków żywili się w dużej mierze kaszą, polewkami z kaszą czy różnymi wariacjami odnośnie kaszy jaglanej (jagły). Do kaszy dodawano jajka, mleko czy warzywa. Z roślin strączkowych podstawę stanowiły bób, soczewica, groch, fasola. Jadano cebulę i rzepę. Nie uprawiano pietruszki i marchewki, natomiast wykorzystywano rośliny, które dzisiaj są odkrywane dla kuchni wegetariańskiej czy ekologicznej, np. lebiodę (komosę), szczaw i pokrzywę - jako źródło witamin. Ziarno z pól było rozcierane, mieszano je z wodą i w ten sposób powstawał rodzaj bryi, urozmaiconej dostępnymi warzywami - grochem czy kapustą. Ta bryja była podstawą wyżywienia Słowian. Dopiero w XVIII wieku została wyparta przez ziemniaki, które nieco zrewolucjonizowały chłopską dietę. Na kamieniach przy ognisku pieczono też proste placki z mąki i wody, czasem z ziołami. Oczywiście spożywano też mięso, jednak stosunkowo rzadko. 

Kuchnia naszych słowiańskich przodków żyjących we wczesnym średniowieczu była oparta raczej na prostej diecie składającej się z darów leśnego runa, mleka, miodu, ryb, jaj , potraw mącznych - chleba, pierogów i różnego rodzaju polewek jak np. żur. Potraw z kasz i mięsa - opiekanego, smażonego, gotowanego lub wędzonego. Nasi przodkowie znali także bób, groch, soczewicę, wykę, mak oraz rzepę. Także marchew, ogórki, czosnek, koper, chrzan, szczaw, lebiodę, barszcz, jałowiec oraz orzech włoski i laskowy. Hodowano jabłonie, grusze, śliwy, wiśnie i brzoskwinię. Oraz wiele innych mających udokumentowanie w postaci wykopalisk lub przypuszczeń jak np. kapusta, tykwa, dynia, arbuz czy cebula. 

Ciało eteryczne - żywioły i świat eteryczny

Ciało eteryczne, żywioły i eteryczny świat praniczny - sobowtór, matryca eteryczna Warto wiedzieć, że istnieją światy niewidzialne, któ...